Zakochaj się w Coppedè

posted in: Perły Rzymu | 0

Coppedè ożyło przede wszystkim dzięki dobremu marketingowi i rosnącej popularności Halloween. Dwadzieścia lat temu nikt nie wspominał Coppedè, mało kto z mieszkańców słyszał o tym miejscu, a przecież pierwsze pałace ukończono już w 1921 roku. To specjaliści od marketingu wykreowali je na dzielnicę grozy, choć formalnie żadną dzielnicą nie jest (leży natomiast w bogatej dzielnicy Trieste), to zaledwie jeden placyk i kilka okalających go uliczek. Do tego dodano legendę o samobójczej śmierci architekta, bo to zawsze działa na wyobraźnię, choć Gino Coppedè zmarł na raka płuc. Odkurzono dawne filmy grozy, których scenerią był jeden z pałaców przy placu Mincio. I machina ruszyła dość skutecznie, bo od kilku lat Coppedè szturmują turyści. 

 

 

 

Do Coppedè pojechałam w niedzielne popołudnie pod koniec października ubiegłego roku. Było pusto, sennie, pałace przy Piazza Mincio kąpały się w promieniach jesiennego słońca. Urzekła mnie teatralność tego miejsca. Już na pierwszy rzut oka widać, że artysta lubił bawić się formą. Spodobał mi się ten eklektyzm: od antyku, poprzez średniowiecze, barok i art nouveau (Włosi nazywają ją liberty). Jest miejsce i na wysmakowane kopie antycznych herosów, i na Madonnę z Dzieciątkiem. Piękno Coppedè to piękno detali zamkniętych w kamieniu: motywów kwiatowych, geometrycznych, figur zwierząt: od orłów, żab, pająków, po skrzydlate lwy. Trzeba je smakować niespiesznie, powoli, choć zastanowiła mnie spora ilość niepokojących maszkaronów ozdabiających pałace, z grymasem na twarzy. Co właściwie artysta chciał w ten sposób wyrazić, a może zakląć smutek w kamień?

 

 

Kiedy Gino Coppedè otrzymuje to zlecenie w Rzymie, jest już uznanym architektem w Genui. Ale północ Włoch zawsze jest bliżej nowych trendów artystycznych. Rzym to papieże, to klasyka, nowe, choć wchodzi po zjednoczeniu Włoch, jest wciąż egzotyczne. I nawet realizując swój projekt w oddalonej od centrum rodzącej się dzielnicy nowej burżuazji, między Salario i Trieste, Coppedè musi nawiązać do rzymskiej tradycji. Robi to w najbardziej wyrafinowanej formie: buduje łuk triumfalny wzorem Rzymu cesarzy na skrzyżowaniu Via Tagliamento i Via Dora, a na środku Piazza Mincio umieszcza Fontannę Żab – ponoć w hołdzie Berniniemu, mając w pamięci jego wspaniałą Fontannę Żółwi. Prace zleca Società Anonima Edilizia Moderna, finansują je Cerruti i Becchi, formalnie ruszają w 1915 roku. Jako pierwszy zostaje ukończony Pałac Ambasadorów (1921) łączący łuk. Potem następne pałace i pałacyki, łącznie 45 budynków. Luigi Coppedè umiera w 1927 roku. Prace kontynuuje Paolo Emilio André.

 

 

 

I kiedy tak stoimy przed łukiem otwierającym Coppedè, wyłania się ten niesamowity żyrandol z kutego żelaza, niezwykle artystyczny, wewnątrz kolorowy i pełen niesymetrycznych elementów. Jesienno-zimowymi wieczorami i nocami pewnie groźnie brzęczy poruszany wiatrem i wtedy rzeczywiście tworzy nieziemską scenerię.

 

 

Łuk Triumfalny – Coppedè

 

 

A po drugiej stronie łuku jest już całkiem przyjemnie. Serce Coppedè to Plac Mincio otoczony trzema bajkowymi pałacykami.

 

Piazza Mincio

 

Ten najsłynniejszy, najpiękniejszy i najczęściej fotografowany to Villino delle Fate – Chatka Wróżek – przy Piazza Mincio3/Via Brenta 7, ukończony w 1924 roku. Kolorowy, pełen łuków, wieżyczek, finezyjnych ozdobień z kutego żelaza. I niedostępny dla zwiedzających, bo jest prywatnym obiektem mieszkalnym.

 

Coppedè – Villino delle Fate – Chatka Wróżek

 

Trochę szkoda, bo kto wie, jakie cuda i rozwiązania kryją się wewnątrz. Na pocieszenie pozostają trzy piękne freski w hołdzie trzem najsłynniejszym włoskim miastom.

 

Villino delle Fate – Florencja

 

 

Jest Florencja – Firenza Bella – rodzinne miasto architekta (urodzony w 1866 roku), a w niej Dante, Petrarka, w oddali kopuła baptysterium i wieża Palazzo Vecchio.

 

 

Villino delle Fate – Wenecja

 

 

Jest dumna Wenecja ze skrzydlatymi lwami świętego Marka i swoją flotą.

 

Villino delle Fate – Rzym

 

 

Wreszcie Rzym z nieśmiertelną wilczycą, Romulusem i Remusem.

 

Zdumiewa mnóstwo wyrafinowanych detali ogrodzenia, a nawet zegar słoneczny na ścianie ogrodu, widoczny jeśli bramy są otwarte i ktoś z lokatorów opuszcza właśnie posesję.

 

 

Fontanna Żab – Fontana delle Rane – pełna żab, na samej górze osiem, pod spodem potwory z ludzka twarzą. Niemalże do znudzenia każdy przewodnik przywołuje kąpiel Beatlesów w 1965 roku, kiedy koncertowali w pobliskim klubie Piper. Wtedy było to szokujące, dziś Anglicy i Amerykanie nie oszczędzają żadnej fontanny Wiecznego Miasta, bezwstydnie wchodzą nocą nawet do Fontanny Czterech Rzek na Piazza Navona.

 

 

Przy Piazza Mincio, 4 – Palazzina del Ragno – Pałacyk Pająka budowany w latach 1920-24. Hołd złożony pracy w postaci pająka – symbolu pracowitości, a na samej górze, powyżej balkoniku rycerza z napisem łacińskim Labor.

 

 

I wreszcie pałac przy Piazza Mincio, 2. Bezimienny, choć mieszkańcy nazywają go Hospes Salve – od motta umieszczonego przez Gino Coppedè. 

‘Ingredere has aedes quisquis es: amicus eris. Hospitem sospito’

Entra in questa casa, chiunque tu sia: sarai un amico. Io proteggo l’ospite.

Odwiedź ten dom, kimkolwiek jesteś: będziesz przyjacielem, a ja chronię gościa.

 

Ulubione miejsce włoskich horrorów.

 

Ma świetnie udekorowany przedsionek, a monumentalne wejście robi wrażenie.

 

 

Coppedè to nie tylko Piazza Mincio. To ambasady i budynki prywatne rozlokowane przy Via Brenta, Via Serchio, Via Clitunno. Warto przejść się tymi uliczkami, aby w pełni docenić talent mistrza Coppedè. Wiele mieszkań jest wystawionych na sprzedaż, a są to olbrzymie ponad 100-metrowe pomieszczenia, często wysokie na 4 metry. Stoją puste, kto wie, dlaczego?

 

 

Zapada wieczór. Pora pożegnać Coppedè. O zmroku przypomina bardziej londyńską Baker Street niż rzymskie zaułki. Może zza rogu wyłoni się jakiś Sherlock Holmes?

 

Coppedè o zmroku

 

 

Dojazd – z Termini autobus 92 – przystanek Piazza Buenos Aires lub metrem B – przystanek Policlinico i dalej tramwajem nr 3 lub 19 – również wysiadka na Piazza Buenos Aires. Wejście tuż za kościołem Santa Maria Addolorata – róg Via Tagliamento i Via Dora. 

 

Santa Maria Addolorata – kościół narodowy Argentyńczyków

 

Można powrócić Corso Trieste, mijając słynne rzymskie liceum Giulio Cesare, aż do stacji metra Sant’Agnese/Annibaliano – linia metra B1.

Metro rzymskie – nowe godziny kursowania do 30 listopada

Uwaga! Ważna informacja dla turystów i mieszkańców Wiecznego Miasta. Od 18 października do 30 listopada w związku z przygotowaniami do Jubileuszu Miłosierdzia linie metra A, B i B1 będą kursowały od niedzieli do piątku tylko do godziny 22.30. Niezmieniony pozostaje rozkład sobotni, tj. do 1.30 w nocy.

 

Metro rzymskie – stacja Ottaviano San Pietro – Watykan

 

Linia metra A  – Anagnina – Battistini to najbardziej turystyczna linia: wiele zabytków jest zlokalizowanych wzdłuż niej.

Cipro – Muzea Watykańskie, niedaleko najlepsza pizza w Rzymie – Pizzarium Bonci

Ottaviano – San Pietro – główny przystanek przy Watykanie

Flaminio – Piazza del Popolo

Spagna – Schody Hiszpańskie i Villa Medici, dalej w dół Via Condotti, Piazza Navona, Via dei Coronari

Barberini – Fontanna di Trevi, Panteon, Piazza Venezia

Repubblica – Santa Maria degli Angeli, Via Nazionale, dojście do Opery Rzymskiej, do artystycznej dzielnicy Monti, na Forum Trajana, pod Pałac Prezydencki na Kwirynale

Termini – główny dworzec kolejowy Rzymu, dojście do Santa Maria Maggiore

Vittorio Emanuele – rzymskie Chinatown – dojście do Santa Maria Maggiore i Santa Prassede

San Giovanni – Bazylika Świętego Jana na Lateranie, Święte Schody, Santa Croce in Gerusalemme

Re di Roma – tiramisù Pompi

Colli Albani – wejście do Parku Caffarella

Porta Furba – Parco di Tor Fiscale – Akwedukt Felice i przejście do Parku Akweduktów

Subaugusta – najlepsze wejście do Parku Akweduktów, handlowa Via Tuscolana

Cinecittà – miasteczko filmowe

Anagnina – końcowa stacja, stąd odjeżdżają autobusy w kierunku Castelli Romani i do IKEI

 

linie-metra-Rzym-schemat 1

 

 

Linia B – generalnie linia turystyczna w kierunku Laurentina

Cavour – Święty Piotr w Okowach

Colosseum – Koloseum, Forum Romanum, Palatyn, Wzgórze Celio i Wzgórze Oppio z Domem Nerona oraz Bazylika Świętego Klemensa

Circo Massimo – dojście na Awentyn i do Boccà della Verità, bus 118 – dojazd do katakumb św. Kaliksta i na Via Appia Antica

Piramide – Piramida Cestiusza, Cmentarz Protestancki, Eataly i dzielnica Testaccio oraz linia Roma-Lido do Ostii i nad morze

Garbatella – urokliwa robotnicza dzielnica, która dziś powoli staje się modna

San Paolo – Bazylika św. Pawła za Murami

Eur Palasport – serce dzielnicy EUR, pieszo można dojść do San Paolo alle Tre Fontane

 

z Termini linią B w kierunku Rebibbia możemy dojechać do:

Bologna – Uniwersytet La Sapienza, blisko do Villa Torlonia

Tiburtina – druga węzłowa stacja kolejowa, pociągi Italo

Ponte Mammolo, a stamtąd autobusem do Tivoli

 

lub linią metra B1 Ionio- Conca d’Oro

Sant’Agnese – Annibaliano – Bazylika św. Agnieszki, Mauzoleum Konstancji, a pieszo można również dojść do Coppedè

 

Metro rzymskie – mozaikowe dekoracje

 

Linia C działa częściowo – nie jest linią turystyczną, pokrywa dzielnice peryferyjne, m.in. modne Pigneto, stacja San Giovanni powinna być gotowa w przyszłym roku i wtedy dopiero będzie szansa na przesiadkę na linię A.

Bilet jednorazowy €1.5 – 100 minut – na wszystkie dostępne środki transportu (ale tylko jeden przejazd bądź metrem, bądź pociągiem, oba nie wchodzą w grę). Bilet musi być skasowany przy każdej podróży.

 

Bilet 24h –  €7 – ważny 24 h od pierwszego skasowania

Bilet 48 h – €12.50 – ważny 48 h od pierwszego skasowania

Bilet 72h – €18 – ważny 72 h od pierwszego skasowania

CIS – €24 – ważny 7 dni od pierwszego skasowania

 

Bilety czasowe jedno- i wielodniowe pokrywają wszystkie środki transportu rzymskiego, tj. metro, autobusy, tramwaje i pociągi 2 klasy na terenie Rzymu. Nie pokrywają ekspresu Leonardo z Termini na Lotnisko Fiumicino, ale już ze stacji kolejowej Roma Tiburtina, Roma Tuscolana, Roma Trastevere lub Roma Ostiense bez problemu dojedziecie zwykłym pociągiem osobowym na tym bilecie na lotnisko Fiumicino.

 

Normalnie metro kursuje od 5.30 do 23.30 (w soboty do 1.30).

 

Wszelkie dodatkowe informacje, rozkłady jazdy oraz zmiany w rozkładach jazdy znajdziecie na stronie ATAC.

 

Uważajcie na Romów, zwłaszcza na stacji Termini, szczególnie, kiedy podróżujecie pociągiem! Kręcą się oni przy maszynach do sprzedaży biletów, oferując swą pomoc lub na peronach informując o konieczności skasowania biletów, często ubrani w czerwone koszulki z białymi napisami (kolory Freccia Rossa). To są oszuści!!!!

 

Kupujcie również bilety na metro w kioskach – tabacchi, a nie z maszyn, bo Cyganie potrafią okrążyć je grupą i okraść, jeśli jesteście sami. Nie liczcie specjalnie na pomoc służb porządkowych, jest chaos i nikt nad tym nie panuje. Uważajcie przy wsiadaniu do wagonów, bo szczególnie młodociani Romowie specjalizują się w okradaniu przy wsiadaniu i wysiadaniu! Torby, plecaki z przodu!!! Żadnych dokumentów w plecaku, tym bardziej na dnie, bo potrafią rozciąć nożem od spodu!

 

I ostatni hit złodziei w Rzymie – nie tylko w metrze, ale i na ulicy. Przebierają się za turystów, z plecaczkiem i mapą w ręku, aby zmylić czujność. Idą za tobą, parasolką lub kurtką zakrywają wasze plecaki, otwierają je i kradną, co się da!!!

 

 

 

 

Kiedy mury getta płaczą – 16 października 1943

posted in: Getto i okolice | 0

Polacy zapamiętają 16 października jako radosny dzień, dzień nadziei, jaką niósł ze sobą wybór Karola Wojtyły na Stolicę Piotrową. Dla rzymskich Żydów to dzień rozpaczy.

 

 

Tablica pamiątkowa przy Largo 16 Ottobre 1943

 

 

Jeszcze mieli nadzieję, że uda się ich ocalić przed wywózką, kiedy komendant SS Kappler zażądał 50 kg złota w zamian za życia ludzkie. Gorączkowo zebrali złoto, w czym pomogli także rzymscy przyjaciele. Na próżno. Bo czy można było wierzyć nazistom? W sobotę rano, 16 października 1943 roku, między 5.15 a 5.30 rozpoczęła się rzeź. Czarna sobota, która pochłonęła 2091 ofiar, jak informuje tablica przy Largo 16 Ottobre 1943.

 

Dwa dni później 18 października 18 wagonów odjechało ze stacji Tiburtina w kierunku Auschwitz. Powróciło zaledwie 16 osób: 15 mężczyzn i jedna kobieta.  Żadne dziecko.

 

 

Largo 16 Ottobre 1943

 

 

Kiedy znajdziecie się przy Fontannie Żółwi u wrót getta, podążcie w jego kierunku Via della Reginella. Tu pod nr 2, po prawej stronie ulicy, pochylcie głowy w dół.  Wśród rzymskich sanpietrini (kocie łby pokrywające ulice Wiecznego Miasta) lśnią cztery mosiądzowe tabliczki 10 x 10 autorstwa niemieckiego artysty Guntera Demniga umieszczone tu w 2010 roku. A na nich imiona i nazwiska czterech kobiet, rodziny mieszkającej tutaj: jest matka – Grazia, dwie córki Giudita i Ada oraz wnuczka Rosanna: jest data narodzin, data aresztowania – 16 października 1943 i data śmierci. Takich rodzin było wiele. Mosiądzowe sanpietrini tego samego artysty z nazwiskami ofiar nazistowskiego terroryzmu spotkacie także w innych częściach miasta (jest ich ponad 200 w Rzymie). Kamienie nie mówią, lecz krzyczą. Czasem słowa są zbędne …

 

 

Sanpietrini foto Wikipedia

Burmistrz Rzymu Ignazio Marino podał się do dymisji

Jesień ludów na Kapitolu. Polityczne trzęsienie ziemi – dodają inni. 8 października 2015 – Rzym wolnym miastem – skandowali protestujący przed budynkiem ratusza. Wczoraj po gorączkowym i nerwowym dniu – o godzinie 19.32 włoska agencja prasowa ANSA podała informację o dymisji burmistrza Rzymu Ignazio Marino. Decyzja, na którą czekali i mieszkańcy, i przeciwnicy polityczni pierwszego obywatela Wiecznego Miasta, a i żaden z partyjnych kolegów nie stanął w jego obronie. Robię to w interesie Rzymu i jego mieszkańców – dodał Marino. Dziennikarze i komentatorzy polityczni jednogłośnie przyznają – zgubił go nie tylko brak doświadczenia politycznego, ale przede wszystkim brak autokrytyki i zarozumiałość, a wydarzenia ostatnich tygodni i notoryczne kłamstwa tylko przelały czarę goryczy. O co chodzi w tej awanturze politycznej, w którą został nieświadomie wplątany nawet papież Franciszek i która pogrąża Wieczne Miasto w chaosie na progu Jubileuszu Miłosierdzia?

 

Ignazio Marino – ex-burmistrz Rzymu

 

 

Ignazio Marino – chirurg-transplantolog, członek lewicowej PD objął mandat burmistrza Rzymu 2,5 roku temu. Wygrał wybory z 67% poparciem, a jedynym kontrkandydatem był poprzedni gospodarz miasta – prawicowy Gianni Alemanno, którego rządy w opinii większości rzymian doprowadziły włoską stolicę na skraj ruiny i korupcji.

 

Wesoły, przyjeżdżający do pracy rowerem, ot taki luz, który przeniósł z Ameryki na grunt włoski (pracował tam jako chirurg), zachęcał wręcz mieszkańców do używania tego środku lokomocji, co brzmiało co najmniej ironicznie, bo po pierwsze miasto nie ma szlaków rowerowych, po drugie nie brzmiało dowcipnie w stolicy sparaliżowanej co piątek strajkiem komunikacji miejskiej. Przy całym umiłowaniu rowerów zasłynął jako kolekcjoner mandatów za niewłaściwe parkowanie czerwonej Pandy w miejscach zarezerwowanych dla niepełnosprawnych, bądź tam, gdzie zakaz parkowania. Co prawda, samochód należał do żony, ale przykład powinien iść z góry, bo burmistrza i jego rodzinę prawo też obowiązuje.

 

Marino od samego początku nie zaskarbił sobie sympatii mieszkańców, nie tylko z powodu braku kompetencji menedżerskich i kompletnej nieznajomości specyfiki miasta takiego jak Rzym, zwłaszcza problemów przedmieść, ale i poprzez epatowanie na każdym kroku ‘butą’, zwłaszcza w kontaktach ze zwykłymi ludźmi. Wszyscy pamiętają ubiegłoroczne spotkanie w dzielnicy San Lorenzo, kiedy burmistrz przybył tam, aby oddać hołd ofiarom bombardowania w 1943 roku. Jedna z mieszkanek dzielnicy – Lucia Rinaldi – podeszła do burmistrza i zapytała go, co ma zamiar zrobić z górą śmieci zalegających ulice i jak poprawi bezpieczeństwo. Cóż jej odpowiedział? Niech Pani podłączy te dwa neurony, które posiada i zacznie ich używać we właściwy sposób. Poszło w eter. Marino przepraszał po kilku dniach, kalał się, że to był dla niego wzruszający moment, bo jego ojciec został wywieziony do Auschwitz, a ta Pani zirytowała go swoim pytaniem. Zbyt późne przeprosiny, pozostał niesmak.

 

 

Kapitol – siedziba władz Rzymu

 

 

Afera śmieciowa i transport miejski to dwa punkty zapalne tej prezydentury. Wystarczy tylko opuścić ścisłe centrum, aby zobaczyć góry śmieci. Pomimo zapewnień burmistrza sprzed roku – Ama – miejskie przedsiębiorstwo oczyszczania i utylizacji śmieci do dziś nie rozwiązała problemu. A transport? ATAC – przedsiębiorstwo komunikacji miejskiej ledwie zipie, ale pobiło szczyty arogancji w lipcu tego roku, kiedy zafundowało mieszkańcom ponad miesięczny strajk maszynistów metra. To tam rozgrywały się dantejskie sceny przy ponad 40-stopniowych upałach i co najmniej dwugodzinne powroty do domu z pracy, a Marino milczał.

 

Sierpień przyniósł kolejne wielkie wydarzenie – pogrzeb bosa mafijnego z Casamonica, z helikopterem, z którego rozsypywano czerwone płatki róż i karocą, która podwiozła trumnę mafioso do kościoła San Bosco. Miasto rzekomo nic o tym nie wiedziało, ale ktoś musiał na to wydać zgodę, ot tak helikoptery nie poruszają się w przestrzeni powietrznej. Czy zrobiła to mafia kapitolińska pod nieobecność Marino przebywającego wówczas na urlopie na Karaibach? Marino nie przerwał urlopu i nie powrócił do Rzymu, czym wzburzył po raz kolejny mieszkańców. Powiedział, że bał się o swoje życie, bo otrzymywał telefony z pogróżkami. 

 

Czarę goryczy przelała jednak jego ostatnia podróż do Stanów Zjednoczonych i obecność na spotkaniu rodzin z papieżem Franciszkiem w Filadelfii. Problem w tym, że strona kościelna go tam nie zaprosiła, ani papież, ani biskupi lokalni. Jakie musiało być zdziwienie i poirytowanie papieża, kiedy w pierwszym rzędzie ujrzał Marino. Obecność wielce niestosowna, bo przecież nie tak dawno Marino zalegalizował związki cywilne, a te, choć jak najbardziej popierane przez mieszkańców, przeczą doktrynie Kościoła katolickiego i jego postrzeganiu rodziny.

 

Via della Conciliazione
Via della Conciliazione

 

Zapytany o obecność burmistrza w Filadelfii, poirytowany papież Franciszek odpowiedział dziennikarzowi na pokładzie samolotu powracającego ze Stanów Zjednoczonych: ‘Io non ho invitato il sindaco Marino, chiaro?’ – Ja nie zaprosiłem burmistrza Marino, jasne? Zapytałem również organizatorów i nawet oni go nie zaprosili. Pewnie przybył tu spontanicznie, deklaruje się katolikiem – dodał papież.

 

Ale Marino ma swoją wersję i twierdzi, że podczas czerwcowej wizyty w Rzymie sprawdzającej procedury bezpieczeństwa przed papieską wizytą w USA burmistrz Filadelfii Michael Nutter zaprosił go do odwiedzenia Stanów, a i Monsignor Paglia odpowiedzialny za przygotowanie papieskiej pielgrzymki był przychylny tej decyzji. Giuseppe Cruciani – znany dziennikarz radiowy imitując premiera Włoch – Matteo Renziego – zadzwonił do Monsignor Paglia, aby zapytać, jak to było naprawdę z tą wizytą. Monsignor Paglia przekonany, że rozmawia z premierem żalił się – Marino rozwścieczył papieża, mało tego uknuł intrygę, w którą nas wplątał. Rozmowę usłyszały całe Włochy. Mało tego  – Marino skomentował papieską odpowiedź – na miejscu papieża nic bym nie odpowiedział temu dziennikarzowi. Jak można było się domyślić, ochłodziło to stosunki Stolicy Apostolskiej z Kapitolem. Watykan zresztą drży o stan przygotowań do jubileuszu.

 

Skoro zatem nie Kościół, to kto zaprosił Marino. Owszem, zaprosiliśmy go – dodał rzecznik prasowy burmistrza Filadelfii – Marc McDonald, ale nie pokryliśmy żadnych kosztów wizyty, wiemy, że Temple University pokrył część wydatków. I owszem, rzecznik uniwersytetu potwierdził, że opłacili transport (samolot i pociąg) dla dwóch z czterech osób delegacji Marino, ale nie hotele. Przy okazji Marino otrzymał honorarium za wygłoszony wykład.To ciekawe, bo tuz przed odlotem Marino w wywiadzie dla Il Messaggero podkreślał, że rzymianie nie zapłacą ani centa za jego podróż, bo koszty pobytu pokryje Filadelfia. A poza tym jedzie szukać pieniędzy na restaurację zabytków Rzymu. Tyle tylko, że nie wspomniał ani słowa o innych członkach delegacji, których pobyt opłacił Kapitol. Bagatela – 15 tysięcy euro.

 

Po nitce do kłębka. Pod lupę poszły publiczne wydatki Marino. 20 tysięcy euro zapłacone państwową kartą kredytową, To nie jest tak naprawdę zawrotna suma, ale wyszło na jaw coś innego. Prywatne kolacje z żoną na koszt miasta nigdzie nie zaksięgowane. Tym razem przemówili restauratorzy jednej z restauracji w pobliżu Kapitolu. Jeśli były wydatki na rzecz miasta, wystawialiśmy natychmiast faktury. Tym razem Marino przyszedł do nas z żoną, tylko raz, nie prosił o wystawienie faktury. Marino tymczasem szedł dalej w kłamstwo, mówiąc, że owszem był na kolacjach służbowych z ambasadorem Wietnamu, czy przedstawicielami Wspólnoty Sant’Egidio w Rzymie. Jakie kolacje? – odpowiadają zdumieni, nigdy nie jedliśmy kolacji w towarzystwie burmistrza Rzymu.

 

Ale SHOW MUST GO ON … Zwrócę z prywatnej kieszeni te 20 tysięcy – mówi Marino, włączywszy €3540 za kolację z uzbeckim mecenasem Usmanovem, który podarował 2 miliony euro na remont Fontanny Dioskurów na Kwirynale, 7 kolumn na Forum Trajana i Sali degli Orazi e Curiazi w Muzeach Kapitolińskich. Co u licha jedli – pytają internauci, skoro nawet w najdroższej restauracji Rzymu – Pergoli (3 gwiazdki Michelin) kolacja kosztuje maksymalnie 350 euro na osobę plus wino.

 

W dzisiejszym wywiadzie z Massimo Gramellinim z La Stampa Marino podkreśla, że odszedł dla dobra Rzymu i jego mieszkańców. Ale żaden z kolegów partyjnych nie stanął w Pańskiej obronie – dodaje dziennikarz. Nieprawda – dodał ex-burmistrz, połowa doradców PD płakała, a radny i sędzia Alfonso Sobella powiedział, że nie płakał tak od 35 lat. Na pożegnanie Marino pozostawił rzymianom list, jak święty Paweł Koryntianom – drwią internauci. 

 

A dziś Marino grozi: ujawnię imiona i nazwiska tych, którzy prosili mnie o przysługę, wszystkich poleconych. Mam na to dowody, zaniosę je do telewizji. Jeśli ja zatonę, inni pójdą ze mną na dno. Robicie ze mnie złodzieja, a ja jestem uczciwy. Nie tak powinna się była zakończyć moja kadencja.

 

Na razie Marino i zarząd miasta pozostaną jeszcze przez 20 dni. Przez ten czas będą wykonywać zwykłe obowiązki administracyjne. Po 20 dniach dymisja wchodzi w życie. Wtedy prefekt Rzymu Franco Gabrielli będzie musiał powołać komisarza nadzwyczajnego na okres nie dłuższy niż 90 dni. Tenże komisarz oprócz zarządzania Wiecznym Miastem będzie musiał stawić czoła Jubileuszowi, który rozpoczyna się 8 grudnia i według wstępnych szacunków zgromadzi około 20 milionów pielgrzymów. Wybory nowego burmistrza przy zachowaniu procedur legislacyjnych mogą się odbyć najwcześniej wiosną. A już 5 listopada rusza proces mafii kapitolińskiej …

 

 

 

 

 

 

 

 

Schody Hiszpańskie gotowe na remont

Rzym jest dla nas zawsze głównym źródłem inspiracji, więc chcemy odwdzięczyć mu się za to, co nam ofiarował – powiedział dziś Jean-Christopher Babin – przedstawiciel firmy jubilerskiej Bulgari – sponsora restauracji Schodów Hiszpańskich. Bulgari przekazało na ten cel 1,5 mln euro. Remont potrwa do wiosny 2016. Na pewno jeszcze przed zakończeniem Roku Jubileuszowego zwrócimy mieszkańcom i turystom to cudowne miejsce – dodał burmistrz Rzymu – Ignazio Marino. Jubilerzy z Bulgari są emocjonalnie związani ze Schodami Hiszpańskimi, łączą one bowiem Via Sistina, gdzie w 1884 roku otwarto pierwszy sklep tej firmy, z Via Condotti, tu obecnie znajduje się ich salon firmowy. W 2014 roku Bulgari świętowało 130 lat istnienia.

 

Schody Hiszpańskie

 

Schody Hiszpańskie ostatni raz zostały odremontowane 20 lat temu. Co roku miliony turystów odwiedzają to miejsce, więc aż prosiły się o restaurację, nie tylko ze względu na estetykę, lecz również ze względów bezpieczeństwa. Prace miały ruszyć już wiosną tego roku, ale lepiej późno niż wcale. Miejmy nadzieję, że w przyszłym roku 144 schodki będą lśniły jak nowe.

 

Schody Hiszpańskie zostają zamknięte dla turystów. Od 7 grudnia jednak rampa łącząca Plac Hiszpański z Trinità dei Monti będzie otwarta w ciągu dnia, tak, aby turyści mogli podziwiać z góry fontannę La Barcaccia i Via Condotti.

 

Bulgari Via Condotti

 

Dodam tylko, że Bulgari sponsorowało w ubiegłym roku bożonarodzeniowe dekoracje Via Condotti i były one niezwykle subtelne i eleganckie.

 

Bulgari Via Condotti Boże Narodzenie 2014

Co warto zobaczyć w Rzymie w nadchodzący weekend?

posted in: Karnet kulturalny | 0

 

Co warto zobaczyć w Rzymie w nadchodzący weekend?

 

Termy Dioklecjana

 

Pierwsza niedziela miesiąca to tradycyjnie wstęp wolny do muzeów państwowych. W Rzymie można odwiedzić bezpłatnie następujące obiekty:

 

Colosseo e Foro Romano / Palatino
Galleria Borghese (obowiązkowa rezerwacja € 2,00)
GNAM Galleria Nazionale Arte Moderna 
Museo nazionale Etrusco di Villa Giulia
Museo HC Andersen, Museo M. Praz, Museo Boncompagni Ludovisi per le Arti decorative e il Costume
Museo nazionale Romano (Palazzo Massimo, Palazzo Altemps, Crypta Balbi, Terme di Diocleziano)

Galleria nazionale d’Arte Antica Palazzo Barberini

Galleria nazionale d’Arte Antica Palazzo Corsini
Galleria Spada
Museo nazionale di Palazzo Venezia
Museo nazionale di Castel Sant’Angelo 
Museo nazionale d’Arte Orientale “G. Tucci”
Museo nazionale Preistorico Etnografico “L. Pigorini”

Museo nazionale delle Arti e Tradizioni Popolari
Museo nazionale dell’Alto Medioevo
Museo nazionale degli Strumenti Musicali
Scavi di Ostia Antica
Museo Ostiense
Mausoleo di Cecilia Metella
Terme di Caracalla
Villa dei Quintili
Santa Maria Nova sull’Appia Antica

Villa Adriana a Tivoli
Villa d’Este a Tivoli

 

Palazzo Barberini

 

Rezydenci Rzymu i aglomeracji rzymskiej po okazaniu dokumentu mają również bezpłatny wstęp do muzeów miejskich.

 

Tego samego dnia przypada również

 

 

Narodowy Dzień Rodzin w Muzeum – przygotowano mnóstwo atrakcji dla dzieci, więcej szczegółów na www.famigliealmuseo.it

 

 

 

W Marino pod Rzymem 4 i 5 października odbędzie się 91 Sagra dell’Uva.

 

uva marino

 

 

Od 4 do 18 października ponownie otwarty będzie Ogród Różany u stóp Awentynu.

 

Ogród Różany Awentyn

Galleria dei Carracci – perła Ambasady Francuskiej

posted in: Perły Rzymu | 2

18 miesięcy odnawiania fresków ręcznie, centymetr po centymetrze, po raz pierwszy od czasu ich powstania, 600 metrów kwadratowych malowideł i stiuków, 6 ekip najlepszych włoskich specjalistów od renowacji i milion euro, głównie z funduszy prywatnych – słowem gigantyczne przedsięwzięcie, a wszystko po to, by Galleria dei Carracci w siedzibie Ambasady Francji w Palazzo Farnese odzyskała swój splendor.

 

Galleria dei Carracci

 

Kiedy przekraczamy próg galerii, wydaje się ona niewielka, wręcz ciasna, to nieduże pomieszczenie, 20 metrów na 7 metrów. O tym samym pomyślał z pewnością Annibale Carracci z Bolonii, kiedy kardynał Odoardo Farnesi wezwał go do siebie do Rzymu w 1597 roku. A ściślej kardynał wezwał trzech Carraccich, bo oprócz Annibale był również jego brat – Agostino i kuzyn Lodovico. Lodovico od razu odmówił, Agostino natomiast dołączył później, kiedy jego słynny brat podupadł na zdrowiu. Zatem większość najważniejszych prac w tym pomieszczeniu to dzieło Annibale. O galerii początkowo nie było mowy, aż do momentu ogłoszenia zaślubin brata kardynała, Ranuccio Farnese z Małgorzatą Aldobrandini, wnuczką ówczesnego papieża Klemensa VIII. Dwa rywalizujące ze sobą rody – Farnesi i Aldobrandini – czyż była lepsza okazja, aby pokazać Rzymowi potęgę rodu Farnesich? Wesele odbyło się 7 maja 1600 roku, galeria, można to sobie łatwo wyobrazić, zapierała dech w piersiach.

 

Galleria dei Carracci – malarstwo iluzjonistyczne

 

 

Geniusz malarski Annibale wspiął się na wyżyny dzięki iluzjonistycznym grom, jakie zaproponował. Spoglądamy na sklepienie i widzimy olbrzymy udające marmury, medaliony imitujące brąz, obrazy w ramach wydają się przyklejone do sklepienia. Efekt piorunujący, bo zabawa architekturą, malarstwem i rzeźbą nie tylko daje wrażenie przestrzeni. Co więcej – to oszustwo staje się prawdziwą ucztą dla oczu, którą można smakować godzinami. Swoim arcydziełem malarskim Annibale Carracci wyprzedził barok.

 

Miłość bogów zdominowała kompozycje sklepienia. Miłość bogów i bogiń, bogów i śmiertelników na podstawie ‘Metamorfoz’ Owidiusza. Trudno nie dostrzec tu fascynacji wielkimi poprzednikami malarza: Michałem Aniołem i jego wspaniałą Kaplicą Sykstyńską pełną pięknych, nagich ciał oraz Rafaelem – a zwłaszcza jego dekoracjami w Villa Farnesina. Bo kiedy widzimy centralny fresk sklepienia – ‘ Triumf Bachusa i Ariadny’, nasze myśli biegną ku genialnym ‘Zaślubinom Amora i Psyche’.

 

 

Triumf Bachusa i Ariadny – centralny fresk, poniżej Glaukos i Scilla

 

Raffaello – Zaślubiny Amora i Psyche

 

 

Zaślubiny Bachusa i Ariadny trzeba oglądać od lewej do prawej. W złotym rydwanie ciągniętym przez lamparty siedzi Bachus – bóg wina. Na głowie ma opaskę z bluszczu, w ręku swoją laskę. U jego boku – Ariadna w srebrnym rydwanie ciągniętym przez kozły. Putti nakładają jej na głowę diadem z gwiazd, który Bachus rzuci w niebo po jej śmierci, tworząc gwiazdozbiór. Przed nimi orszak weselny satyrów i bachantek – wyznawców Bachusa z tamburynami w ręku. Po prawej stronie pochód otwiera Sylen – mistrz Bachusa. Jest tak pijany, że nie daje rady poruszać się samodzielnie, dlatego też podtrzymuje go osioł. U jego stóp, w prawym dolnym rogu – leży naga kobieta – uosobienie miłości ziemskiej, Ariadna natomiast reprezentuje miłość niebiańską.

 

W tej samej linii co zaślubiny znajdują się dwa duże obrazy: Diana i Pan po lewej oraz Merkury i Parys po prawej. Kompozycja obu obrazów jest niemalże identyczna.

 

Diana i Pan, obok Jowisz pod postacią orła porywa Ganimedesa

 

 

Diana – bogini łowów schodzi z wysokości, uwiedziona białą wełną, którą ofiaruje jej Pan – bóg pasterzy, jemu z kolei towarzyszy koza. Na sąsiednim, mniejszym obrazie Jowisz pod postacią orła uprowadza Ganimedesa.

 

Merkury i Parys, Selene i Endymion, Apollo i Hiacynt

 

Z kolei Merkury – posłaniec bogów zstępuje z wysokości, podając jabłko Parysowi, które ten ma wręczyć najpiękniejszej według niego kobiecie. Dalszy ciąg znamy – Helena, wojna trojańska … A całej scenie przygląda się zaskoczony pies. 

 

Poniżej tego malowidła Selene, która usypia pasterza Endymiona, by móc go kochać. A obok Parysa maleńkie malowidło przedstawiające Apollina i Hiacynta.

 

Symetrycznie są umieszczone także dwie historie Polifema.

 

Polifem i Galatea, w górze Apollo i Hiacynt

 

 

Polifem swoją pieśnią próbuje uwieść nimfę Galateę, lecz ona kocha innego – Aci, którego Polifem zabija kamieniem na przeciwległej ścianie. Czyż to nie piękne nawiązanie do wspaniałej Galatei Rafaela?

 

 

Rafael: Galatea

 

 

Polifem i Aci, większy obraz Perseusz i Fineusz

 

 

Poniżej Polifema – olbrzymie malowidło przedstawiające Perseusza i Fineusza, wuja dopiero co uwolnionej przez niego Andromedy (historia Andromedy i Perseusza na przeciwległej ścianie), który miał poślubić dziewczynę. Rozżalony, wkracza na bankiet weselny, a rozgniewany Perseusz, nie mogąc go pokonać, wyciąga głowę Meduzy i zamienia Fineusza w kamień.

 

Perseusz ratuje Andromedę wystawioną na pożarcie potworowi morskiemu

 

 

A oprócz nich są inne igraszki ziemsko-boskie:

 

Jowisz i Junona

 

 

Junona, która próbuje uwieść Jowisza i tym samym odwrócić jego uwagę od losów wojny trojańskiej i przechylić szalę zwycięstwa na korzyść Greków, którym sprzyjała. 

 

 

Jest Wenera kusząca Anchizesa z Troi, Herkules z Onfale czy Aurora uprowadzająca swoim wozem śmiertelnika Kefalosa. Po szczegółowe opowieści odsyłam do ‘Metamorfoz’ Owidiusza. To bardzo relaksująca lektura.

 

 

Galleria dei Carracci – graffiti

 

 

W trakcie prac restauracyjnych, po etapie czyszczenia sczerniałych fresków odsłonięto szereg interesujących napisów, szkiców, portretów, dat – ot taki zapis codzienności na budowie Carraccich. 

 

Annibale pracuje przy dekoracji galerii do 1605 roku. Rezygnuje po sporach z kardynałem Odoardo oraz ze względu na stan zdrowia (umiera 4 lata później). Pracami do 1608 roku kieruje jego brat – Agostino wraz ze współpracownikami, m.in. Domenichinem, który jest autorem wspaniałej Dziewicy z jednorożcem.

 

Domenichino Dziewica z jednorożcem

 

 

Polecam wizytę wirtualną Palazzo Farnese, jest doskonale opracowana (Galleria dei Caarracci mieści się na końcu piano nobile, uwaga, są pomyłkowo zamienione dwa obrazy: Selene e Endimione i Ercole e Onfale).

 

 

Aby zwiedzić Palazzo Farnese, trzeba odwiedzić stronę Inventer Rome, zarejestrować się jak najwcześniej i nie później niż tydzień przed planowaną wizytą, zapłacić €9 wstępu (€11 jeśli ktoś chce dodatkowo zwiedzić bibliotekę l’École française – tylko w piątki o 17.00 w języku włoskim) i nie zapomnieć o zabraniu dowodu osobistego bądź paszportu, bo to budynek ambasady. Na stronie znajdziecie harmonogram wejść. Palazzo Farnese zwiedza się w poniedziałki, środy i piątki po południu: w języku francuskim, włoskim i angielskim. Godziny otwarcia i język zmieniają się co miesiąc, sprawdzajcie zatem harmonogram przewidziany na każdy miesiąc. Maksymalnie 25 osób w grupie. Dzieci poniżej 10 roku życia nie mogą zwiedzać obiektu. Zwiedzanie trwa godzinę, wyłącznie z przewodnikiem, nie można tłumaczyć. Obejmuje dziedziniec honorowy, ogrody, Salon Herkulesa i Galerię dei Carracci.

 

 

Palazzo Farnese,

Piazza Farnese, 67 (w sąsiedztwie Campo de’ Fiori)

 

 

 

 

 

Karnet kulturalny – weekend 26 i 27 września

posted in: Karnet kulturalny | 0

Co warto zobaczyć w Rzymie w nadchodzący weekend? Oto kilka propozycji.

 

 

 

26 września w Chiostro del Bramante rozpoczyna się wielka wystawa prac Jamesa Tissota – Francuza z urodzenia, Anglika z adopcji. Pierwszy raz we Włoszech – 80 prac z londyńskiej Tate Gallery, paryskiego il Petit Palais i Muzeum d’Orsay. 

Potrwa do 21 lutego.

Godziny otwarcia : 10.00 – 20.00, w soboty i niedziele do 21.00

Wstęp: €13 normalny – audioprzewodnik wliczony, €11 ulgowy

Więcej informacji na: www.chiostrodelbramante.it

 

 

 

26 września w Casa del Cinema, Largo Marcello Mastroianni, 1 (w parku Villa Borghese, wejście od Via Veneto) dwa bezpłatne pokazy filmu Jana Komasy ,,Powstanie Warszawskie”.

 

O godz. 18.30 i o 21.00. Po projekcji o 18.30 spotkanie z reżyserem.

 

 

 

27 września jak w każdą ostatnią niedzielę miesiąca bezpłatny wstęp do Muzeów Watykańskich od 9.00 do 12.30. Nie ma rezerwacji on-line. Trzeba wcześnie przyjść i ustawić się w kolejkę.

 

Udanego weekendu!

Starożytny Rzym bez barier – nowa trasa zwiedzania rzymskich forów

Wreszcie włoska stolica może zaproponować kapitalną rzecz osobom niepełnosprawnym. Starożytny Rzym bez barier –  to wspólna inicjatywa Wydziału Kultury i Sportu Wiecznego Miasta oraz Fundacji Santa Lucia di Roma. Specjalny program – Degenza e conoscenza: la storia di Roma entra negli ospedali  – pozwoli tysiącom chorych zwiedzić Forum Trajana, Forum Cezara i Forum Nerwy, a w przyszłości być może i kolejne fora.

 

Juliusz Cezar
Juliusz Cezar

 

 

550-metrowy szlak pomogą pokonać i zwiedzić wolontariusze z ‘Servizio Civile – Programma Garanzia Giovani’.

 

Wizyta inaugurująca już w sobotę, 26 września, w głównej mierze będzie dostępna dla pacjentów szpitala Santa Lucia, ale jest szansa na wolne miejsca. Zainteresowani proszeni są o kontakt telefoniczny 06 51501272 lun mejlowy info@hsantalucia,it.

 

Oby takich inicjatyw było więcej!

 

 

 

 

Ignazio Marino powita papieża Franciszka w Filadelfii

posted in: Wiadomości z Rzymu | 0

 

Nie, to nie żart, od wczoraj huczą o tym media, bo oto burmistrz Rzymu, Ignazio Marino udał się z wizytą do Stanów Zjednoczonych, aby osobiście powitać tam papieża Franciszka. Pierwszy obywatel Rzymu odpiera ataki, mówiąc iż rzymianie nie zapłacą ani jednego euro za jego wizytę, został bowiem zaproszony przez zarząd Filadelfii. Po co – pytają mieszkańcy? A nie mógł pojechać do papieża rowerem, to tuż za miedzą – dorzucają internauci (Marino porusza się po Wiecznym Mieście rowerem).

 

W dzisiejszym obszernym wywiadzie dla rzymskiego dziennika ‘Il Messaggero’ – tłumaczy, że jedzie załatwiać sponsorów na restaurację zabytków Rzymu. ”Burmistrz Rzymu ma podwójną pracę – dodaje. Musi zajmować się dziurami drogowymi i transportem, ale również zbierać fundusze na nasze dziedzictwo archeologiczne. To miasto ma 2768 lat i jako burmistrz nie mogę pozostać obojętny”.

 

A czy nie lepiej skoncentrować się na pilnych sprawach? – pyta dziennikarz. Miasto tonie w śmieciach, transport publiczny jest w ruinie, nie wspominając o feralnym lipcu, kiedy strajki metra sparaliżowały na miesiąc włoską stolicę. Marino odpowiada, że nie jest zadowolony z efektów sprzątania miasta. Problem w tym, że Marino już dawno obiecał mieszkańcom rozwiązanie dwóch najbardziej palących spraw i na obietnicach się kończy, a w najbliższej perspektywie mamy nadchodzący Jubileusz Miłosierdzia i tysiące turystów. Jak na razie szuka prywatnych inwestorów, gdyż zamierza sprywatyzować Ama – miejskie przedsiębiorstwo oczyszczania i gospodarowania odpadami. 

 

ignazio-marino-800

 

Marino nie ma ostatnio dobrej passy. Jest pod obstrzałem wszystkich – od znanych aktorów po zwykłych mieszkańców. Roma fa schifo, Roma va in degrado – to najczęściej skandowane hasła. Oprócz aresztowań mafii kapitolińskiej doszedł jeszcze skandaliczny pochówek założyciela Casamonica, niczym ‘Ojciec Chrzestny’ XXI wieku, o którym miasto nie wiedziało. Marino atakowany z lewa i prawa, wyjechał na urlop do Stanów Zjednoczonych. Teraz powraca znów do Stanów, aby spotkać się z papieżem Franciszkiem, którego widuje regularnie w Wiecznym Mieście. 

 

Nie jest tajemnicą, że Marino przygotowuje sobie grunt pod własną emeryturę, a stolicą zamierza rządzić aż do 2023 roku!!! Ma mocne plecy w USA, ma obywatelstwo amerykańskie, jest tam cenionym chirurgiem transplatologiem. Nic dziwnego, że przy każdej możliwej okazji wyjeżdża do Stanów. Tę wyprawę mógł sobie jednak darować, pozostał niesmak, ale cóż …. show must go on ….