Affittopoli, czyli afera czynszowa w Rzymie

posted in: Wiadomości z Rzymu | 2

 

Kto z Was nie chciałby płacić €23 miesięcznie za mieszkanie z widokiem na Forum Romanum. Lepiej – €25.64 miesięcznie z widokiem na Koloseum? Albo €10 za mieszkanie przy Borgo Pio w Watykanie? W Rzymie kolejna afera.

 

Forum Romanum

 

Tym razem problem dotyczy ponad 600 mieszkań w ścisłym centrum Rzymu: okolicach Koloseum, Forum Romanum, Fontanny di Trevi czy Piazza Navona należących do miasta, które to płacą czynsz poniżej wartości rynkowej (w praktyce może nawet dwu- lub trzykrotnie więcej). Wśród nich także luksusowe 100-metrowe apartamenty z miesięczną cena wynajmu €150-€250, kiedy przeciętny mieszkaniec miasta za malutki pokój daleko od centrum płaci €400 miesięcznie?

 

I jak to się ma do drobnych przedsiębiorców, którzy muszą zamykać lokale przez horrendalne czynsze?

 

Są jeszcze takie asy jak Zakon Kawalerów Maltańskich, który za średniowieczny pałacyk przy Via dei Fori Imperiali, powierzony mu w 1946 roku płaci bagatela €12 za rok, €1 miesięcznie. Tłumaczy się, że prowadzą tam fundację. Protestują inne fundacje: dlaczego są równi i równiejsi?

 

Kapitol widok na Forum Auusta

 

 

Kto, dlaczego, jak i kiedy? Komisarz nadzwyczajny Rzymu Francesco Tronca rozpoczął śledztwo. Czy wygra z mafią kapitolińską? Czasu ma niewiele, bo juz w maju odbędą się wybory nowego burmistrza.

Oratorium św. Sylwestra – klejnot średniowiecza

Oratorium św. Sylwestra to miejsce, które powinien zobaczyć każdy miłośnik Rzymu. To prawdziwy klejnot sztuki średniowiecza. Nie ma tu przypadkowych turystów. Przychodzą jedynie ci, którzy chcą pooddychać atmosferą dawnych wieków i podziwiać fenomenalne XIII-wieczne freski – jedyne, które przetrwały średniowiecze.

 

 

Oratorium św. Sylwestra – wejście z dziedzińca

 

Oratorium św. Sylwestra jest częścią kościoła Santi Quattro Coronati – wspaniałego obiektu sakralnego, położonego na wzgórzu Celio, między Koloseum a Lateranem. Z daleka przypomina warownię i aby dostać się do wnętrza, musimy pokonać dwa dziedzińce. Po prawej stronie ostatniego dziedzińca widzimy tabliczkę – monache agostine – tym obiektem, jak i wspaniałą aulą gotycką zwaną Kaplicą Sykstyńską średniowiecza (drzwi widoczne na zdjęciu) opiekują się siostry augustianki klauzurowe. Jest ich 16. Należy nacisnąć dzwonek znajdujący się po prawej stronie koła obrotowego (to właśnie tu dawniej przynoszono porzucone niemowlęta, a siostry jeszcze w XVIII wieku prowadziły duży sierociniec). Po chwili za kratą pojawia się siostra i po uiszczeniu drobnej oferty – 2 euro – otwiera automatycznie drzwi kaplicy – naprzeciwko kraty.

 

Oto przed nami odsłania się maleńka, prostokątna kapliczka. Sklepienie pokryte gwiazdami i krzyżami – tak wyglądało również sklepienie Kaplicy Sykstyńskiej przed restauracją Michała Anioła. Jesteśmy sami naprzeciw niezwykłego piękna. 11 fresków w stylu bizantyjskim, opowiada legendę ‘fałszywej darowizny’, którą cesarz Konstantyn przekazał papieżowi Sylwestrowi. Kaplicę wzniesiono w 1246 roku, freski powstały dwa lata później. W XVI wieku oratorium opiekowali się rzeźbiarze i kamieniarze.

 

Sąd Ostateczny i sceny 1-3 legendy

 

Opowieść rozpoczyna się na ścianie wejściowej kaplicy, ale ponad nią widnieje Sąd Ostateczny: Chrystus siedzi na tronie, towarzyszą mu Dziewica Maryja, św. Jan Chrzciciel, apostołowie i aniołowie. Ten po lewej zwija rozgwieżdżony firmament – tak oto kończy się świat – czyż nie genialne?

 

Bohaterowie legendy to cesarz Konstantyn i papież Sylwester.

 

 

1 scena  Cesarz Konstantyn zapada na trąd. Niektórzy pogańscy kapłani doradzają mu zabić małe dzieci i wykąpać się w ich krwi – może to uzdrowi cesarza. Jednak Konstantyn poruszony płaczem matek, odstępuje od takiego barbarzyńskiego pomysłu.

 

2 scena – Tej samej nocy chory Konstantyn (na jego twarzy i ciele można dostrzec czerwone plamy) we śnie widzi św. Piotra i Pawła, którzy doradzają mu, aby poprosił o pomoc papieża Sylwestra – ten wskaże mu źródło, a po zanurzeniu w jego wodach cesarz odzyska zdrowie.

 

3 scena – Konstantyn poruszony snem wysyła trzech posłańców na Górę Soratte, gdzie przebywa papież Sylwester.

 

Scena 4 i 5 legendy

 

4 scena – Posłańcy niczym Trzej Królowie wdrapują się na wzgórze i przekonują papieża do przyjazdu do Rzymu.

 

5 scena –  Papież przybywa do cesarza, pokazuje mu ikonę świętych Piotra i Pawła, których to cesarz rozpoznaje ze snu.

 

Scena 6 i 7 legendy

 

6 scena – Papież Sylwester chrzci cesarza Konstantyna poprzez zanurzenie go w misie chrzcielnej – jak pierwszych chrześcijan –  i uzdrawia go. Konstantyn nawraca się na chrześcijaństwo.

 

7 scena – Cesarz Konstantyn w akcie wdzięczności wręcza papieżowi tiarę – symbol władzy kościelnej, mały parasol zwany sinichio – symbol godności cesarskiej i białego konia – symbol szczęścia. Zwróćcie uwagę, że to papież siedzi na tronie, a Konstantyn ugina kolana przed papieżem.

 

Scena 8 legendy

 

Scena 8 – Papież na białym koniu wjeżdża do Rzymu, Konstantyn idzie piechotą i wprowadza go na dzisiejszy Lateran, a sam przenosi stolicę na wschód imperium.

 

Na przeciwległej ścianie gorzej zachowane freski koncentrują się wokół matki cesarza Konstantyna – św. Heleny.

 

Oratorio San Silvestro 5

 

 

9 scena – Helena przysłuchuje się dyskusji papieża z rabinem. Rabin wymawia słowo Bóg i uśmierca byka, papież po wypowiedzeniu słowa Chrystus wskrzesza zwierzę. To tylko pokazuje napięte stosunki między papiestwem a wspólnotą żydowską.

 

10 scena – Matka Konstantyna – Helena odnajduje w Jerozolimie relikwie św. Krzyża.

 

11 scena – praktycznie niewidoczna, bo bardzo zniszczony fresk: papież Sylwester uwalnia Rzym od smoka.

 

Okazało się, że darowizna Konstantyna – czyli dokument zwany Constitutum Constantini datowany na 313 rok, wedle którego cesarz Konstantyn przekazał Kościołowi ogromną władzę i przywileje, a sam przeniósł ośrodek władzy cesarskiej do Konstantynopola (który de facto jeszcze nie istniał, bo został  założony w 330 roku) to najsłynniejszy falsyfikat w historii Kościoła Zachodniego. Został spreparowany w środowisku kościelnym kilka wieków później, w połowie VIII wieku, aby uzasadnić powstanie państwa kościelnego i jego imperialne dziedzictwo. Legenda związana z osobą cesarza Konstantyna i papieża Sylwestra doskonale służyła ideologii kościelnej, w związku z czym nikt nie podważał autentyczności dokumentu, choć pojawiały się wątpliwości. Fałszywkę odkrył w 1440 roku młody, ale niezwykle inteligentny humanista i kanonik laterański – Lorenzo Valla znany ze swojej drobiazgowości. Oprócz niezgodności dat Valla zwrócił również uwagę na fakt, że darowizna cesarska była na bakier z ówczesnym prawem. Cesarz nie mógł przekazać, a papież objąć tychże dóbr, bo taki akt nie miał żadnej mocy prawnej. Traktat młodego kanonika został opublikowany w protestanckich Niemczech, a w 1520 roku, przeczytał go Marcin Luter, nazywając papieża Antychrystem. Kościół katolicki szybko wpisał traktat na listę ksiąg zakazanych jako szczególnie niebezpieczny dla wiary.

 

Oratorium św. Sylwestra

 

Oratorium św. Sylwestra można odwiedzić od poniedziałku do soboty w godzinach 10.00-11.45 i 16.00-17.45 i w niedzielę tylko po południu.

Koloseum najczęściej odwiedzanym zabytkiem Włoch

posted in: Koloseum, Wiadomości z Rzymu | 0

To był dla nas fantastyczny rok – ogłosił dziś włoski minister kultury Dario Franceschini podczas konferencji podsumowującej 2015 rok w kulturze. Koloseum jest najczęściej odwiedzanym zabytkiem Włoch i drugim najczęściej odwiedzanym obiektem na świecie po Wielkim Murze Chińskim. Ponad 6 milionów odwiedziło to cudowne miejsce w 2015 roku. Wiadomo: dopóki istnieje Koloseum, tak długo stać będzie Rzym.

 

Cieszymy się, że Włosi powrócili do muzeów. Pierwsza niedziela miesiąca gratis w muzeach państwowych (a dla rezydentów również i w muzeach miejskich) okazała się strzałem w dziesiątkę. Mamy wspaniałe dziedzictwo kulturowe – dodał Franceschini, cieszą nas ogromnie te statystyki.

 

Koloseum

 

 

Które obiekty znalazły się w pierwszej dziesiątce najczęściej odwiedzanych? Oto ranking – nie ma niespodzianek w pierwszej trójce.

 

1. Koloseum – 6.551.046 – nie dziwią wyniki. To najbardziej rozpoznawalny obiekt włoski na świecie, nic dziwnego, że pojawił się w logo igrzysk olimpijskich 2024. Obiekt można zwiedzać od niedawna z audioprzewodnikiem po polsku.

2. Wykopaliska w Pompejach – 2.934.010

3. Galleria degli Uffizi – Florencja – 1.971.596

4. Galleria dell’Accademia – Florencja

5. Castel Sant’Angelo – Rzym

6. Il Giardino di Boboli e il Museo degli Argenti – Florencja

7. Muzeum Egipskie – Turyn

8. La Venaria Reale  – Rezydencja Królewska niedaleko Turynu

9. Galleria Borghese – Rzym

10. La Reggia di Caserta – Rezydencja Królewska w Casercie, niedaleko Neapolu.

 

Forum Romanum – widok na Koloseum

 

Najczęściej odwiedzane regiony włoskie to:

  1. Lacjum
  2. Kampania
  3. Toskania

 

Pamiętajcie: bilet wstępu obejmuje również Forum Romanum i Palatyn, jest ważny dwa dni, koszt €12, ulgowy €7.5, a gratis do 18 lat. Można go zarezerwować na stronie Coopculture. Bez kolejki wejdziecie także z Roma Pass, którą jednak polecam tylko wtedy, jeśli zamierzacie odwiedzić więcej muzeów (nie obejmuje Muzeów Watykańskich ani katakumb).

  • Via del Corso - Christmas 2015
  • Palazzo Valentino - Christmas 2015
  • Via del Corso - Christmas 2015
  • Palazzo Valentino - Christmas 2015
  • Scarsellino: Adoracja Trzech Króli - Pinakoteka Muzeów Kapitolińskich
  • Sant'Eustachio
  • Via del Babuino - Rome - Christmas 2015

Świąteczny Rzym 2015 w obiektywie

posted in: Boże Narodzenie w Rzymie | 0

Jak mówią Włosi: ‘L’Epifania tutte le feste le porta via’ – czyli Epifania zabiera ze sobą wszystkie świąteczne dni i tym samym kończy długi okres biesiadowania. Pora powrócić do szarej, zimowej rzeczywistości. W Polsce siarczyste mrozy, w Rzymie ulewy. Tegoroczne Boże Narodzenie było smutne i nijakie we włoskiej stolicy. Dekoracje, które sponsorowało miasto, takie sobie, zauważyli to wszyscy mieszkańcy. Honor uratowały głównie wielkie domy mody. Turyście trudniej być obiektywnym, cieszy go wszystko, bo przecież przyjeżdża odpocząć. Oto, jak prezentowało się centrum Rzymu.

 

Złoty medal:

Bezapelacyjnie Dom Mody ValentinoPalazzo Valentino – najpiękniejsza świąteczna dekoracja, najpiękniejsza choinka i najbardziej kreatywna witryna.

 

 

Srebrny medal:

Wirtualna szopka na Schodach Hiszpańskich – ubarwiła mieszkańcom i turystom wieczory (schody w remoncie aż do wiosny). Pomysł na szóstkę i wielka promocja dzieł sztuki zgromadzonych w rzymskich kościołach i muzeach.

 

 

 

Brązowy medal:

Via dei Condotti i dekoracje sponsorowane przez jubilerów Bulgari – ciekawy pomysł, choć nie tak eleganckie i wyrafinowane jak te z 2014 roku.

 

 

Wyróżnienie:

Diamentowa Via del Corso – ponad 400 białych ‘diamentowych’ lampek od Piazza Venezia do Piazza del Popolo – upamiętniających Jubileusz Miłosierdzia

 

 

Pała dla władz miejskich za choinki na najważniejszch rzymskich placach: Piazza Venezia, przed Koloseum, o Piazza Navona nie wspominając. A wystarczyło pójść po lekcję do Valentino. Od lat są brzydkie, a wystarczy niewiele, aby cieszyć oko.

 

 

Piazza Navona w tym roku (po lewej) i w 2014 roku. 

 

Powrócił odświeżony Babuino na Via del Babuino.

 

Pozostałe przyległe ulice skromne, ale urokliwe: Via Frattina, Via Borgognona.

 

 

Dom Mody Fendi kolejny rok z rzędu zaprezentował tę samą choinkę. Może to klucz do oszczędzania, bo przecież dzięki Fendi Fontanna di Trevi i skrzyżowanie na Czterech Fontannach odzyskały swój splendor, a kolejne fontanny czekają na remont.

 

 

Fendi – Via del Corso – Rome – Christmas 2015

 

Mnie bardzo poruszyła tegoroczna szopka w Sant’Eustachio z barką zamiast tradycyjnego żłóbka, symbolizującą uchodźców przypływających na Lampeduzę.

 

Crib – Christmas 2015 – Sant’Eustachio Church

 

 

Na Placu św. Piotra zagościła szopka z Trentino i wyjątkowo barwna choinka.

 

St. Peter’ Square – Vatican – Christmas 2015

 

 

Teraz czas na wyjątkowo krótki w tym roku karnawał.

Ciało Ojca Pio w Rzymie i Watykanie – program wizyty

Na specjalną prośbę papieża Franciszka do Rzymu i Watykanu zostanie przetransportowana trumna z ciałem Ojca Pio. Będzie to jedno z najważniejszych wydarzeń Jubileuszu Miłosierdzia. Dziś biuro prasowe sanktuarium Ojca Pio w San Giovanni Rotondo opublikowało szczegółowy program wizyty.

 

Trumna z doczesnymi szczątkami świętego opuści San Giovanni Rotondo 3 lutego, po uroczystej mszy o 7.30. O 15.00 zostanie uroczyście powitana w rzymskiej bazylice San Lorenzo al Verano (św. Wawrzyńca za Murami) wraz z ciałem innego świętego, również kapucyna – Leopolda Mandica sprowadzonym z Padwy na tę okoliczność. O 18.00 – msza, a o 20.30 wieczorne czuwanie.

4 lutegoSan Lorenzo fuori le Mura –  msze o 7.30, 11.30 i 18.00, o 20.30 – liturgia pokutna.

San Salvatore in Lauro  Wieczorem relikwie obu świętych zostana przetransportowane do rzymskiego sanktuarium Ojca Pio, 22.00 msza, a po niej nocne czuwanie.

 

San Lorenzo fuori Le Mura

 

5 lutegoSan Salvatore in Lauro. O 14.00 msza, po niej o 16.00 procesja z relikwiami świętych do Bazyliki św. Piotra.

 

San Salvatore in Lauro
San Salvatore in Lauro

 

6 lutego – 12.00 – audiencja papieska dla wszystkich Grup Modlitwy Ojca Pio, pracowników Casa Sollievo della Sofferenza – szpitala w San Giovanni Rotondo, który powołał do życia kapucyn z Pietralciny, a także wiernych z Archidiecezji Manfredonia-Vieste-San Giovanni Rotondo. O 14.00 wystawienie ciała Ojca Pio i Leopolda Mandica w Bazylice św. Piotra przed konfesją św. Piotra.

 

7-8-9 lutego – adoracja wiernych

 

9 lutego – msza papieska w obecności ojców kapucynów z całego świata.

 

Watykan

 

10 lutego – punkt kulminacyjny, obchody Środy Popielcowej, we mszy o godz. 17.00 weźmie udział ponad tysiąc misjonarzy Miłosierdzia z całego świata.

 

11 lutego – trumna z ciałem Ojca Pio opuści włoską stolicę i podąży do Pietralciny. Będzie to powrót do miejsca narodzin świętego po stu latach (Ojciec Pio opuścił Pietralcinę dokładnie 17 lutego 1916 roku). W Piana Romana odbędzie się uroczyste powitanie o 15.00. Następnie trumna zostanie przewieziona do kościoła Świętej Rodziny, w którym pozostanie aż do 14 lutego, kiedy to Ojca Pio powita Foggia (msza o 15.30 w kościele klasztornym św. Anny), po niej powróci do sanktuarium w San Giovanni Rotondo.

 

 

 

Witajcie w 2016 roku!

posted in: Boże Narodzenie w Rzymie | 0

 

Początek 2016 roku zaczął się we Włoszech medialnym trzęsieniem ziemi, bo okazało się, ze RAI1, transmitująca sylwestrowo-noworoczny koncert z Matery – Europejskiej Stolicy Kultury 2019 – pomyliła się w odliczaniu i oto miliony Włochów, bawiących się w towarzystwie państwowej telewizji przywitały 2016 rok minutę wcześniej. Mało tego, nie dopilnowano sms-ów z życzeniami i na ekranie pojawił się sms pełen wulgaryzmów. A wszystkiemu winien Twitter, który rozpętał całą aferę. Opozycja już żąda głów telewizyjnych.

 

Jak się można domyślić, Włosi pogrążyli się w rozpaczy między jednym a drugim kieliszkiem prosecco 😉 i nie wiadomo, jakby się to zakończyło, gdyby nie spadł długo oczekiwany deszcz, a na północy kraju nawet śnieg. Oczyści powietrze i znów będzie można usiąść za kierownicą, nie martwiąc się, czy tablica rejestracyjna jest parzysta bądź nie (przez ostatni tydzień z powodu smogu w Rzymie i Mediolanie jeździły na przemian tablice parzyste i nieparzyste, a tysiące roztargnionych kierowców zapłaciło mandaty).

 

Via del Corso – Rome – Christmas 2015

 

Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że Checco Zalone – znany komik rodem z Apulii – i tym razem pobije rekord kinowy. 1 stycznia weszła do kin jego najnowsza komedia ‘Quo vado?‘ i już pierwszego dnia zainkasowała 7 mln euro, więcej niż ‘Gwiezdne wojny’ o tej samej porze.

 

checco zalone

 

 

Papież Franciszek udzielił błogosławieństwa Urbi et Orbi, a po południu otworzył ostatnie już Święte Drzwi, w Bazylice Santa Maria Maggiore.

 

Nie zawiódł także Mr Ok, który po raz 28 skoczył do Tybru. 

 

 

 

Jest moc! Przed nami jeszcze Befana 6 stycznia.

 

 

 

 

 

 

Liebster Blog Award i do siego roku!

posted in: Wiadomości z Rzymu | 0

 

Zbliża się koniec roku. Jutro we Włoszech pójdą w ruch tony soczewicy, hektolitry prosecco i czerwona bielizna – wszystko ma przynieść szczęście, pieniądze etc. Nie ekscytują mnie ani podsumowania, ani rankingi pojawiające się pod koniec roku. Zamiast nich odpowiem na pytania Anety z bloga Hello Calabria w ramach nominacji do Liebster Blog Award.

 

Co lubisz w ludziach?

Poczucie humoru, dystans do samego siebie, spokój wewnętrzny. Mieszkałam sporo czasu w Dublinie i Irlandczycy, nawet jak coś się waliło, zawsze mieli takie optymistyczne powiedzenie ‘This is not the end of the world’ ,czyli: nie jest aż tak źle, aby nie można było wybrnąć z danej sytuacji.

 

Najgorsza wada człowieka według Ciebie to …?

Głupota, pycha, obłuda – oj kończę, bo zrobi się z tego długa lista.

 

Jaką książkę poleciłabyś na jesienne wieczory?

Polecam dwie autorki: Nina George jest niemiecką dziennikarką i pisarką – Una piccola libreria a Parigi’ (w wersji polskiej Lawendowy pokój’) oraz ‘Una casa sul Mare del Nord’ (po polsku Księżyc nad Bretanią’) – bardzo dobre i mądre pióro.

Cristina Caboni mieszka na Sardynii i jest hodowcą pszczół, a do tego cudnie pisze, jej proza pachnie kwiatami, miodem i życiem z całą gamą uczuć. Jej pierwsza książka Il sentiero dei profumi podbiła świat. Dziwię się, że jeszcze nie została przetłumaczona na polski. Druga pozycja to La custode del miele e delle api

 

A zawsze: ‘Sto lat samotnosci’ – G.G. Marqueza, ‘Mistrza i Małgorzatę’ – Bułhakowa i ‘Lalkę’ Prusa – według mnie najlepszą polską powieść ever. 

 

Nasza informatyczna rodzina jeszcze świątecznie

 

Twoje ulubione śniadanie to …?

Nie jestem skowronkiem, każde 5 minut rano jest dla mnie na wagę złota, więc nie przywiązuję wagi do śniadań. Kubek nescafè z mlekiem, a reszta zależy od tego, co akurat jest w domu: ciasteczko, jogurt grecki z chrupkami. Czasem skuszę się na cappuccino z rogalikiem poza domem. Jeśli tylko mogę, pędzę do Baru del Cappuccino na najlepsze rzymskie cappuccino lub do San Teo przy Via di San Teodoro,88 – tam mają świetne rogaliki z kremem budyniowym i wiśnią. W Polsce najlepsze śniadania serwuje mama 🙂 – twarożek z rzodkiewką i szczypiorkiem, jajecznicę ze szczypiorkiem i wiele innych rarytasów.

 

Mam słabość do …?

Czekoladek z likierem i żaden to powód do dumy, bo potem trzeba je spalić, a to już nie jest takie przyjemne, zwłaszcza kiedy przekroczyło się już czterdziestkę :).

 

Długich spacerów, wiadomo, w zdrowym ciele zdrowy duch. Od czasu do czasu idziemy z domu do centrum Rzymu piechotą – jakieś 10-12 kilometrów. Koledzy męża nie potrafią zrozumieć: dlaczego takie poświęcenie!!!

 

Po wielu latach przerwy powróciłam w góry. Bez wątpienia to zasługa mojej drugiej połówki po tym, jak w naszych Tatrach przemierzyła szlak do Morskiego Oka przez Dolinę Pięciu Stawów (a nie należy do najłatwiejszych) i całą asfaltówkę z powrotem. A może to efekt szarlotki w schronisku? Numer 1 to dla mnie Dolomity – najlepiej przygotowany turystycznie region Włoch.

 

Dlaczego zdecydowałaś się na blogowanie?

Nie lubię słowa blogowanie, bo dla mnie to tylko zabieg techniczny. Blogować może każdy na każdy temat. Internet pomieści wszystkich. Wirtuozerii w tym nie widzę. Do dziś pozostały mi w pamięci słowa Kapuścińskiego: każda napisana strona to sto przeczytanych wcześniej stron. Kto dziś tak pisze w dobie wszechobecnego niechlujstwa, zwłaszcza prasowego? 

 

Chciałam mieć swoją stronę – to prezent urodzinowy. Piszę od dawien dawna, więc to żadna rewolucja, lecz część mojego zawodu. Zabawa słowem i formą. A Rzym to moja pasja – ale odkąd tu mieszkam, patrzę na Wieczne Miasto inaczej, nie tylko poprzez zabytki. Nikt nie pozna dobrze Rzymu i jego mentalności, dopóki tu nie zamieszka na dłużej. Rok nie wystarczy. Nie każdego uwiedzie Forum Romanum czy Palatyn. Piszę o wszystkim, co może zainteresować zarówno mieszkańca, jak i turystę, który chce poznać prawdziwy Rzym, nie tylko ten najbardziej turystyczny.

 

Czy blogowanie coś zmieniło w Twoim życiu?

Zabrało sporo czasu, bo stawiam na jakość, nie na ilość, choć opublikowałam już 120 postów. Sporo, biorąc pod uwagę, że materiał nie jest lekki i wymaga porządnego przygotowania. Ale też pozwoliło poznać wielu sympatycznych czytelników o podobnej wrażliwości. Wielu z nich pomogłam w planowaniu pobytu. Cieszy mnie, że zagląda tu sporo dojrzałych osób: 40, 50, 60 +, bo blogują głównie młodzi ludzie, najliczniejsza grupa to 30-35 latkowie. A mądrość życiowa, nie ta książkowa przychodzi z wiekiem. 

 

Czego nie lubisz w blogowaniu?

Wielu rzeczy. Przede wszystkim blog blogowi nierówny. Czym innym będzie post młodej dziewczyny wyginającej się przed lustrem w przymierzalni z nowym ciuchem bądź nowym lakierem do paznokci, czym innym osoby, która stara się przekazać rzetelne informacje z obojętnie jakiej dziedziny.

 

Nie lubię, zwłaszcza u polskich blogerów, nadmiernego przywiązania do facebooka, podniecania się na widok kolejnych lajków, gorzej, samowolnego oceniania innych blogów na podstawie ilości zebranych lajków czy też żebrania o lajki, jakby na facebooku świat się kończył. To chore i pozbawione klasy! W Stanach właśnie zaczął się schyłek facebooka, co było do przewidzenia.

 

Mniej marketingu, więcej merytoryki!

 

Jakie cechy powinien mieć według Ciebie blog?

Blog powinien oscylować wokół konkretnego tematu, wtedy ma sens. Ma sprawiać przyjemność i osobie piszącej, i czytającej. Osoba pisząca powinna wierzyć w siebie, nie porównywać się z innymi i nie być niewolnikiem Google Analytics. Musi jednak zadbać o regularne publikacje, chociaż jeden post na tydzień. 

 

Niestety, czasy są takie, że nawet najlepszy tekst sam się nie obroni bez minimum marketingu i wie o tym nawet wielki Umberto Eco, ale tylko on mógł sobie pozwolić na założenie własnego wydawnictwa La Nave di Teseo – Okręt Tezeusza, buntując się przeciw komercjalizacji i dyktaturze marketingowców.

 

Jak udaje Ci się pogodzić blogowanie z innymi sprawami?

Ciężko, ale nie zarywam nocy i nie piszę na kolanie, aby tylko coś opublikować. A mimo tego Voice of Rome jest zawsze na bieżąco. 

 

Blog, na który chętnie zaglądasz?

Mam kilka, z różnych krajów i nie są to bynajmniej blogi o ogromnej ilości lajków na facebooku, ale dla mnie bezcenne 🙂 

 

Happy New Year

 

 

A na koniec życzę Wszystkim dobrego 2016 roku. 

 

Piazza Navona – kiedy powrócą tradycje świąteczne jak za dobrych czasów

Narzekają wszyscy: od mieszkańców po rzemieślników, którzy od lat sprzedawali tu figurki do domowych szopek. To nie ta sama Piazza Navona. Bieda z nędzą. Ginie tradycja – krzyczą inni. Rzeczywiście, każde rzymskie dziecko ma zdjęcie z Befaną na Piazza Navona, pamięta cukrową watę i zabaweczki kupione na lokalnym kiermaszu. Już drugi rok z rzędu trwa konflikt pomiędzy władzami Rzymu a straganiarzami. W ubiegłym roku nikt nie przyjął licencji wydanej przez miasto, a sklepikarze urządzili 8 grudnia pogrzeb Befany, z symboliczną trumną, czym przestraszyli obecne na placu dzieci. W tym roku po raz kolejny odkryto nieprawidłowości przy organizacji przetargu na licencje i w końcu go zawieszono. Zabrakło czasu, aby przeprowadzić następny, ale zrozumieliśmy, że przez wiele lat Piazza Navona była w rękach miejscowej mafii. To jedna rodzina – Tredicine rozdawała karty w grze, przyznając licencje według własnego uznania, a jej członek Giordano Tredicine, były doradca władz miejskich i członek Forza Italia, jest zamieszany w procesie Mafii Kapitolińskiej. I to rodzina Tredicine doprowadziła do zamiany tego najbardziej radosnego placu w okresie świątecznym w kebabistan. Władze miasta: najpierw ex-burmistrz Ignazio Marino, teraz komisarz Francesco Tronca powiedziały: dość!

 

Karuzela na Piazza Navona – 2015

 

 

Z dawnych, dobrych czasów pozostała jedynie karuzela, wykonana w Niemczech pod koniec XIX wieku. Jest kilka straganów sprzedających pluszaki, ale daleko im do tych, które pamiętają wszyscy.

 

 

Plac jest wyjątkowo pusty, nie ma nawet obecnych to od zawsze malarzy, bo przestrzeń ma służyć przede wszystkim maluchom. W górze powiewają kolorowe balony z Babbo Natale (Mikołajem) pośrodku.

 

Piazza Navona – Natale 2015

 

Nawet Mikołaj przechadza się sennie. 

 

Piazza Navona – Natale 2015

 

Szopki ani choinki miało nie być w tym roku. Zmontowano je pośpiesznie, dwa dni przed Bożym Narodzeniem.

 

Choinka, co tu dużo mówić, straszy.

 

Piazza Navona – Natale 2015

 

Ale już szopka jest całkiem interesująca.

 

Szopka na Piazza Navona 2015

 

Z okazji Roku Świętego zaaranżowano szopkę przypominającą Jubileusz 1800 roku. Inspiracją były akwarele znanego malarza pochodzenia austriackiego Ettora Roeslera Franza, który pod koniec XIX wieku uwiecznił na płótnie wiele zakątków ówczesnego Rzymu.

 

Na pierwszym planie mamy rzymskie getto – dzielnicę nędzy aż do zjednoczenia Włoch, rozkwitło dopiero, kiedy Rzym został stolicą. Miejscowi Żydzi żyli w skrajnej biedzie, brudzie, a do tego często narażeni na wylewy pobliskiego Tybru. Pośrodku placu fontanna San Simeone, obecna do dziś. Na placu toczy się codzienne życie, a o jubileuszu przypomina brat zakonny przewodzący pielgrzymom. Pielgrzymi ubrani w habit, z laską w ręku, z muszlą św. Jakuba przypiętą do piersi podążają w kierunku Bazyliki św. Piotra, której kopuła widnieje w oddali.

 

30-centymetrowe figurki wywodzą się ze szkoły neapolitańskiej. Zostały wykonane z terakoty w latach 70-tych ubiegłego stulecia. Postaci noszą ubrania charakterystyczne dla ludu rzymskiego XIX wieku.

 

Miejmy nadzieję, że za rok powróci tu normalność.

Szopka w Sant’Eustachio na Jubileusz Miłosierdzia

O szopce u świętego Eustachego pisałam już kilka dni wcześniej. W niedzielę miałam okazję obejrzeć ją ponownie. W tym roku jest całkowicie odmieniona. Dodano jubileuszową Bramę Miłosierdzia, dodano nawet najnowszą restaurację otwartą niedawno. Nie ma karuzeli i dawnej atmosfery Befany. Jest za to łódź zamiast tradycyjnej stajenki. Poruszająca.

 

szopka 2015 sant eustachio 4

 

Łódź z Dzieciątkiem w środku, Maryją i Józefem trzymającym wiosło. Łódź symbolizująca tysiące imigrantów przybyłych do Europy. Ilu z nich dotarło? Ilu straciło życie na morzu? 

 

 

Dodam tylko, że parafia świętego Eustachego jest wyjątkowo wyczulona na los najbiedniejszych. Codziennie o godzinie 13.00 kościół zamienia się w stołówkę, około 130 osób przychodzi tu na obiad. Don Pietro z parafii na pytanie: dlaczego – odpowiada – Rzym to nie tylko Michał Anioł, Caravaggio i Piazza Navona, ale również ci ludzie, a biedy jest coraz więcej. Wiemy, że to tylko kropla w morzu, mały, bezinteresowny gest, ale przynajmniej tak staramy się im pomóc.

 

W Boże Narodzenie również Wspólnota Świętego Idziego (Sant’Egidio) zorganizowała świąteczny obiad wewnątrz Bazyliki Santa Maria in Trastevere. Przyszło ponad 600 osób: biednych, samotnych, opuszczonych, uchodźców.

 

 

 

Sylwester w Rzymie

 

Będzie czy nie będzie? To pytanie zadawali sobie rzymianie, po tym jak komisarz Rzymu Francesco Tronca oznajmił, że kasa miejska świeci pustkami i zabawa sylwestrowa w centrum miasta nie odbędzie się. Do boju ruszył włoski minister kultury Dario Franceschini, bo to wstyd, żeby europejska stolica, w której nowy rok oprócz mieszkańców witają także tłumy turystów, nie miała żadnej imprezy. Znaleźli się sponsorzy: Enel, Banca Intesa San Paolo, Poste Italiane, TIM i Toyota, którzy pokryją koszty zabawy. Tym samym tegoroczny Sylwester będziemy świętować w Circo Massimo.

 

Capodanno a Roma

 

 

Zabawa już od 22.00. Gości powita Edoardo Bennato z Neapolu, a po północy zagra Negramaro z Salento.

RadioRai2 będzie transmitować koncert na żywo.

 

 

Sylwester na peryferiach Rzymu

 

Sylwester także na przedmieściach Rzymu: w pobliżu stacji metra: Anagnina i Battisitini (linia A) i Laurentina i Rebibbia (linia B). Szczegółowy program zabawy sylwestrowej znajdziecie tutaj.

 

Metro będzie kursowało do 2.30.