Już dziś wieczorem startuje szósta edycja Taste of Roma. To cztery dni znakomitej kuchni z najwyższej półki, dania 15 osławionych szefów, ponadto degustacje, lekcje gotowania i inne atrakcje. Organizatorzy spodziewają się około 28 tysięcy odwiedzających.
A menu przygotują następujący szefowie – obok lokal, w którym pracują na co dzień.
Adriano Baldassarre – Tordomatto
Alba Esteve Ruiz – Marzapane Roma
Alessandro Narducci – Acquolina
Angelo Troiani – Il Convivio Troiani
Cristina Bowerman – Glass Hostaria
Daniele Usai – Il Tino
Fabio Ciervo – La Terrazza dell’Eden
Francesco Apreda – Imago all’Hassler
Giulio Terrinoni – Per me
Heinz Beck – La Pergola-Hotel Rome Cavalieri
Kotaro Noda – Bistrot 64
Luigi Nastri – Stazione di Posta
Massimo Viglietti – Enoteca al Parlamento
Roy Caceres – Metamorfosi
Stefano Marzetti – Mirabelle Hotel Splendide Royal
TASTE OF ROMA
Kiedy?
czwartek 21 września 19.00-24.00
piątek 22 września 19.00-24.00
sobota 23 września 12.00-17.00 i 19.00-24.00
niedziela 24 września 12.00-17.00 i 19.00-24.00
Koszt biletów
normalny: € 16.00
dzieci od 5 do 10 lat: € 5.00 od 10 do 18 lat: € 10.00
Osoby sprawne inaczej wstęp wolny, ich opiekunowie są uprawnieni do zakupu biletu zniżkowego za € 10.00.
Uwaga! Bilet wstępu nie obejmuje żadnego dania.
Koszt jednego dania kształtuje się od €6 do 10€. Nie ma płatności gotówką ani kartą płatniczą. Na miejscu trzeba wykupić specjalną kartę i załadować ją w zależności od tego, ile chcemy wydać na jedzenie.Przy każdym daniu menu szefa znajdziecie ilość punktów, 1 punkt = 1 euro. To pomoże Wam w wyborze i kalkulowaniu budżetu. Wszystkie dania szefów i ich ceny znajdziecie tutaj.
Gdzie?
Wiszące ogrody Audytorium Parco della Musica
Viale Pietro de Coubertin, 30.
Najlepszy dojazd z centrum z Piazzale Flaminio (metro A Flaminio), na tyłach Piazza del Popolo, stąd tramwaj nr 2, przystanek Apollodoro.
Rzymska Wielkanoc jest bardzo polska. Co prawda nie święci się pokarmów, ale jest obowiązkowe śniadanie wielkanocne, i w Wiecznym Mieście, i na terenie całego Lacjum. Tego jednego dnia rzymianie przyzwyczajeni do słodkich poranków, dają upust swoim żołądkom. Niektóre z nich nie wytrzymują takiej rewolucji!!!
Święconka wielkanocna
W poprzednim artykule Wielkanoc w Rzymie i Watykanie – praktyczny przewodnik poznaliście najważniejsze obchody liturgiczne. Dusza zaspokojona, więc dziś coś dla ciała. Jak rzymianie spędzają Wielkanoc? Albo wyjeżdżają, albo pozostają w domu, a jeśli pozostają, to świętują na luzie i bez pompy.
Polacy w Rzymie święcą pokarmy w Wielką Sobotę w polskim kościele przy Via delle Botteghe Oscure. To piękny zwyczaj i moja druga połówka jest nim zachwycona, zwłaszcza małymi dziećmi, które tłumnie przychodzą ze swoimi koszyczkami.
Wielkanocne śniadanie – włosko-polskie
Na wielkanocnym stole nie może zabraknąć jajek (ja je maluję w cebuli jak moja babcia i mama), coralliny– lokalnego salami zwykle serwowanego na Wielkanoc, colomby – ciasta w kształcie gołębicy, smakiem przypominającej panettone, wielkiej różnicy nie widzę. Typowe danie wielkanocne to coratella, czyli podroby, głównie jagnięce smażone z karczochami – niektórzy czekają tylko na nie, jest to jednak danie dla odważnych, zwłaszcza poranną porą. U mnie nie może zabraknąć polskiej babki i białej kiełbaski.
Reszta to mieszanka tradycji, które dotarły tu z innych regionów: wspaniała pastiera napoletana – kruche ciasto z nadzieniem z gotowanego zboża, ricotty, z dodatkiem kandyzowanego cedru i zapachem kwiatu pomarańczy. Jest pracochłonne, ale proste w wykonaniu. W rzymskich cukierniach kosztuje jednak fortunę i są to nieprzyzwoite ceny, biorąc pod uwagę proste składniki – nawet €40 za kilogram.
Pastiera napoletana
Pastiera zastępuje mi polski sernik i jeśli ktoś z Was spędza Wielkanoc w Rzymie, powinien skosztować kawałek tej delicji, np. w Gran Caffè Caffettiera – znanej neapolitańskiej kawiarni przy Piazza di Pietra.
Na słono jest casatiello, także z Kampanii – z różnymi rodzajami salami, sera i całymi jajkami w środku pokrytymi na wierzchu znakiem krzyża. Na stolach pojawia się też liguryjska torta pasqualina – ciasto francuskie nadziewane szpinakiem (ale może być także tutejsza boćwina zwana bieta bądź karczochy). Nie brakuje również umbryjskiejpizzy al formaggio (z serem na słono). Wszystkie trzy propozycje są smaczne, choć jak na mój gust nieco zapychające.
Na obiad w zasadzie powinna być jagnięcina – l’abbacchio – młodziutkie jagnię, ale tak naprawdę każdy gotuje to, co lubi: lasagne, smażone karczochy, mięso, co komu pasuje. Od lat tuż przed Wielkanocą jest prowadzona kampania przeciwko zabijaniu jagniątek na obiad wielkanocny.
Spójrz! To jeszcze maleństwo. Dwa miliony jagniątek zabija się na Wielkanoc. Gest pokoju? Nie jedz go!
A na koniec muszą być jeszcze jaja czekoladowe, koniecznie z niespodzianką w środku, inaczej nikt by ich nie kupił.
Poniedziałek wielkanocny – Pasquetta bądź Lunedì dell’Angelo (Poniedziałek Anioła) – to dzień pikników: w parku, za miastem. Rzym jest zielonym miastem i nie brak w nim miejsc do piknikowania, ale ulubionym miejscem pozostaje Villa Pamphili. Miejscowi pakują jedzenie i ruszają w plener. Najlepiej zrobić to jak najwcześniej, bo potem i ogromne korki, i problemy z zaparkowaniem. Na miejscu jest także restauracja, która przygotowuje kosze piknikowe.
Villa Pamphili Pasquetta
Villa Pamphili – Pasquetta
Villa Pamphili – Pasquetta
Przebywającym w Rzymie w okresie wielkanocnym polecam dwie wystawy: