Santa Croce in Gerusalemme – rzymska Jerozolima

Jest w Rzymie miejsce, w którym najbardziej można odczuć sens Krzyża i Męki Pańskiej. Niegdyś papieże celebrowali w nim obchody Wielkiego Piątku, podążając w procesji z pobliskiego Lateranu, a do Kaplicy Relikwii Męki Pańskiej pielgrzymowały miliony wiernych. To Bazylika Świętego Krzyża w Jerozolimie – rzymska Jerozolima. Sanktuarium Krzyża – jak je nazwał je Jan Paweł II podczas wizyty 25 marca 1979 roku.

Santa Croce in Gerusalemme: na fasadzie m.in. św. Helena i cesarz Konstantyn

 

Jeden z siedmiu kościołów pielgrzymich Rzymu, miejsce, które istnieje dzięki Helenie, matce cesarza Konstantyna. Według tradycji to ona około 327-328 roku przywiozła fragment prawdziwego krzyża Męki Pańskiej do Rzymu, choć mam wątpliwości, czy to rzeczywiście zrobiła osobiście. Trudno mi wyobrazić sobie 80-letnią kobietę, podążającą w długą podróż do Jerozolimy. Może po latach życia w cieniu męża i syna, odnalazła sens życia poświęcając się nowej religii. Może lepiej niż syn Konstantyn rozumiała jej wagę. Pewnie też dzięki niej Konstantyn przyjął chrzest na łożu śmierci.

 

Viale Carlo Felice – w głębi Bazylika św. Jana na Lateranie

 

Musiała być wyjątkowej urody, skoro pomimo skromnego pochodzenia (jej ojciec miał stajnię) trybun wojskowy Costanzo Cloro poślubił ją, ale i oddalił, kiedy nadarzyła się okazja bogatego ożenku. Przez lata żyła w zapomnieniu i oddaleniu nawet od własnego syna- który jednak zrehabilitował matkę zaraz po wstąpieniu na tron cesarski. Nadał jej tytuł augusta – czcigodna, dostojna i podarował jako siedzibę Pałac Sessoriano blisko Lateranu, na zboczach Eskwilinu. To interesujące, jak blisko siebie znajdują się trzy bazyliki opowiadające życie Jezusa: Santa Maria Maggiore – Narodziny, Santa Croce – Mękę Pańską i San Giovanni in Laterano – Zmartwychwstanie.

 

Po drodze pozostałości Murów Aureliańskich

 

Niewielka odległość dzieli Lateran od Bazyliki Santa Croce. Po drodze mijamy pozostałości Murów Aureliańskich.

 

Brama ogrodu zakonnego autorstwa Jannisa Kounellisa

 

I piękną bramę ozdobioną kamieniami z Murano autorstwa Joannisa Kounellisa wykonaną w 2007 roku przez artystę greckiego od 1956 roku mieszkajacego w Rzymie. Niczym kurtyna teatralna rozpościerająca się przed ogrodami klasztornymi. Jakoś mi nie pasowała mi do surowego kompleksu klasztornego, wręcz raziła przepychem, ale o tym innym razem.

 

Bazylika Santa Croce in Gerusalemme

 

Kiedy tylko przekraczam próg tej zazwyczaj mrocznej świątyni, wita mnie odrobina światła przepięknie eksponująca posadzkę w stylu Kosmatów. Trzy miejsca w tejże świątyni opowiadają historię Krzyża: freski apsydy, podziemna kaplica świętej Heleny i najważniejsza – Kaplica Relikwii.

 

Bazylika Santa Croce in Gerusalemme – ołtarz główny

 

Intensywne barwy fresku zdobiącego apsydę kuszą od samego wejścia i od nich rozpoczynam wizytę.

 

Bazylika Santa Croce in Gerusalemme – freski apsydy

 

Legenda Krzyża – cykl fresków namalowany przez Antoniazza Romano – tego samego malarza, który ozdobił oratorium Świętej Franciszki Rzymskiej – został oparty na ‘Złotej Legendzie’ Jakuba de Voragine. Romano wykonał je w 1492 roku podczas przygotowań do Roku Świętego 1500. Całkowite autorstwo Romano potwierdzono podczas ich restauracji w 2000 roku, wcześniej uważano, że namalował je Pinturicchio lub Perugino. Historię odnalezienia Krzyża czytamy od lewej do prawej. Powyżej opowieści Chrystus Zbawiciel w mandorli otoczony cherubinami.

 

Legenda Krzyża

 

Helena, w żółtych szatach, rozmawia z Judą (przyszłym biskupem Jerozolimy Kyriakiem), gdzie może być pochowany prawdziwy krzyż, na którym skonał Jezus. Ponoć tylko on zna sekret. Ten, początkowo niechętny, w końcu ujawnia tajemnicę, nie wiadomo, czy pod wpływem szantażu, czy dla profitów). Otóż miejscem tym jest cysterna pod świątynią Wenery, którą cesarz Hadrian zbudował na miejscu Golgoty, a cesarz Konstantyn kazał zburzyć, by wznieść tam Bazylikę Grobu Pańskiego. Zaczynają kopać i odnajdują trzy krzyże. Jak zidentyfikować ten właściwy? 

 

Legenda Krzyża

 

Oto przechodzi obok nich kondukt żałobny. Ktoś wpada na pomysł, aby rozciągnąć nieboszczyka na każdym z krzyży. Przy ostatniej probie zmarły ożywa i tak oto zidentyfikowano prawdziwy krzyż. Zmarły siedzi wskrzeszony. W centrum fresku widzimy ogromny krzyż trzymany przez Helenę, u stóp którego klęczy kardynał Mendoza, tytularz bazyliki w latach 1478-95 i inicjator jej przebudowy na jubileusz 1500.

 

Legenda Krzyża

 

Druga część fresku opowiada dzieje krzyża pozostawionego w Jerozolimie. Helena podzieliła krzyż na trzy części: jedną przywiozła do Rzymu, drugą wysłała synowi do Konstantynopola, a trzecią pozostawiła w Jerozolimie. Widzimy most, żołnierzy gotowych do bitwy. Otóż w 614 roku Cosroe – król Persów podbił Jerozolimę i zabrał ze sobą relikwię krzyża. W 627 roku cesarz bizantyjski Herakliusz pokonał w pojedynku Cosroe i tym samym odzyskał cenną relikwię.

 

Legenda Krzyża

 

Dumny, zapragnął triumfalnie wjechać do Jerozolimy, ale kiedy dojeżdżał konno do bram miasta, w chmurze ukazał mu się anioł i nakazał mu wejść do miasta z pokorą, jak to zrobil Chrystus. W ostatniej scenie cesarz Herakliusz pozbywa się szat cesarskich, z krzyżem na plecach pieszo wkracza do Jerozolimy.

 

Kaplica Relikwii znajduje się w dawnej zakrystii od 1931 roku. Relikwie przechowywano pod ziemią, tzn. w prywatnej kaplicy Heleny aż do 1570 roku. Z powodu wilgoci przeniesiono je do specjalnego pomieszczenia klasztoru, do którego można było wejść tylko za specjalnym pozwoleniem. Zanim do niej dotrzemy, przechodzimy przez długi korytarz ze stacjami drogi krzyżowej (na lewo od ołtarza głównego) – ma on symbolizować idealne wejście na Kalwarię. 14 rzeźb z brązu wykonał Giovanni Nicolini. Tam też umieszczono zdjęcia z opisami wystawionych relikwii. W westybulu przed kaplicą ikona Weroniki, najbardziej czczona w Rosji, podarowana sanktuarium w 2006 roku. Już tutaj obowiązuje zakaz fotografowania i filmowania.

 

 

W Kaplicy Relikwii  – 6 relikwiarzy według projektu Corrado Mezzano. Za szybą kuloodporną, w klimatyzowanym pomieszczeniu. Obok sala, w której od 2002 roku jest przechowywana kopia Całunu Turyńskiego – dar arcybiskupa Turynu.

 

 

Relikwie foto Bazylika Santa Croce in Gerusalemme

 

Na najwyższym poziome od lewej: 

fragment kości palca świętego Tomasza,

pośrodku fragmenty Groty Betlejemskiej, Grobu Pańskiego, kolumny biczowania, szubienicy dobrego łotra,

po prawej relikwiarz z dwoma kolcami z korony cierniowej Chrystusa – święty Ludwik, król Francji przywiózł koronę cierniową do Francji – dziś jest przechowywana w katedrze Notre-Dame w Paryżu, ale bez cierni, te są rozproszone po całym świecie. 

 

Centrum relikwiarza: to fragment Krzyża Męki Pańskiej.

 

U dołu: po lewej gwóźdź, którym przybito Jezusa do krzyża. Helena przywiozła podobno trzy, jeden pozostawiła sobie, pozostałe podarowała synowi, mocując je do jego zbroi. 

 

Po prawej: Titulus Crucis – tabliczka z napisem INRI – Jezus Nazareński Król Żydowski – z drzewa orzechowego, przyczepiona do krzyża z wyrokiem śmierci zapisanym w trzech urzędowych językach używanych w I wieku: hebrajskim, greckim i łacińskim – napisana od lewej do prawej, odnaleziona w 1492 roku w niszy kościoła podczas prac restauracyjnych. 

 

Zejście do dawnej kaplicy pałacowej Heleny

 

Po prawej stronie prezbiterium schodami w dół dojdziemy na poziom pałacu Heleny – do jej prywatnej kaplicy – tu rozsypała ziemię z Golgoty i tu przechowywała przywiezione relikwie.

 

Santa Croce krypta 2

 

Helena z krzyżem to dawna Junona Watykańska odnaleziona w Ostii. Posąg zaadoptowano na potrzeby chrześcijańskie. 

 

Santa Croce - sklepienie kaplicy heleny

 

Mnie urzekła jednak przepiękna mozaika sklepienia – w centrum której Chrystus uśmiechający się, błogosławi światu – to rzadko spotykany wizerunek, zazwyczaj pamiętamy poważną, wręcz surową twarz Zbawiciela. Towarzyszą mu Ewangeliści, cztery historie odnalezienia krzyża oraz papugi i tukany – egzotyczne ptaki, bo właśnie odkryto Amerykę. Wykonał je Baldassare Peruzzi, architekt Villi Farnesina na Zatybrzu.

 

Rzymska Jerozolima – prywatna kaplica Heleny

 

Pozostałości Palazzo Sessoriano

 

Za posągiem świętej, za szkłem na posadzce widać pozostałości pałacowe. Można je co jakiś czas zwiedzać, szczegóły tutaj.

 

Naprzeciwko kaplicy Heleny – mała Kaplica Gregoriańska z płaskorzeźbą przedstawiającą Pietę.

 

Bazylika Santa Croce in Gerusalemme

Piazza di Santa Croce in Gerusalemme

Otwarta codziennie

7.00 – 12.45

15.30 – 19.30

Dojście pieszo Viale Carlo Felice spod Bazyliki św. Jana na Lateranie lub jeden przystanek tramwajem nr 3, zatrzymuje się naprzeciwko bazyliki.

Święty Józef – patron ojców i nie tylko

posted in: Osobliwości rzymskie | 0

19 marca, w dzień świętego Józefa Włosi obchodzą Dzień Ojca. I chyba nieprzypadkowo właśnie on został uznany patronem ojców i rodzin. Spokojny, stateczny, wiecznie zatroskany o los Maryi i Dzieciątka. Ilekroć spoglądam na jego twarz, widzę zadumanego, starszego człowieka, nieco zmęczonego życiem, ale pokornego, zawsze z boku, zawsze w cieniu. 

 

Józef miał klasę. Był prawdziwym dżentelmenem. Nie porzucił ciężarnej Maryi, wcześniej zaręczonej z nim, choć nosiła w łonie nie jego dziecko, a według miejscowego prawa mógłby to zrobić, gdyby tylko udowodnił jej zdradę. Wolał wycofać się, aby nie wystawić Maryi na pośmiewisko publiczne. Tyle w wymiarze ziemskim. Powrócił do Maryi po wyjaśnieniach Archanioła Gabriela. Bóg przypisał mu rolę strażnika rodziny i on znakomicie się z niej wywiązał. Najpierw, kiedy odmówiono mu ludzkich warunków, w których Maryja mogła powić Dzieciątko (stąd jest patronem bezdomnych). Potem, kiedy Anioł ukazał mu się we śnie i nakazał całej Świętej Rodzinie ucieczkę do Egiptu przed prześladowaniami Heroda (stąd patron emigrantów). A w Egipcie, aby utrzymać rodzinę, sprzedawał smażone placuszki. Ile w tym prawdy, nie wiemy. Minęło ponad 2000 lat, a los Józefa, niestety, podziela wiele współczesnych rodzin. 

Po śmierci Heroda powrócił z rodziną do Nazaretu i zajął się wychowaniem Jezusa i zapewnieniem bytu rodzinie, powracając do swojego zawodu – cieśli. I na tym kończy się jego obecność w Ewangelii. Na pewno nie doczekał Męki Pańskiej. Prawdopodobnie umarł wśród najbliższych, stąd jest również patronem dobrej śmierci.

Bartolomeo Pinelli: Il Friggitore

Kult świętego Józefa przywędrował do Rzymu ze Wschodu w XV wieku. W 1479 roku Sykstus IV wpisał go w poczet świętych. Pius IX w 1870 roku uczynił świętego Józefa patronem Kościoła Powszechnego.

Świętego Józefa zawsze szanowano w Rzymie. 19 marca obchodzono San Giuseppe Frittellaro – wtedy też pojawiały się stragany oferujące smażone słodkości, a na Piazza della Rotonda przed Panteonem wielki festyn. Aż do końca lat 50-tych XX wieku głównym miejscem uroczystości była dzielnica Trionfale sąsiadująca z Watykanem. Tam też wokół kościoła San Giuseppe al Trionfale sprzedawano smażone frittelle i bignè. Wiele z nich ofiarowywano biednym osobom, bo Święty Józef patronuje ubogim

Święty Józef to także patron stolarzy. W pobliżu kościoła San Giuseppe dei Falegnami przy Forum Romanum w dawnym Rzymie tego dnia stolarze wystawiali na sprzedaż drewniane zabawki, które rodzice kupowali dzieciom. 

A słodkości mają swój antyczny rodowód. 17 marca w starożytnym Rzymie odbywały się Liberalia – święta ku czci Bachusa i jego przybranego ojca Sylena. Tego dnia wino lało się strumieniami, a smakołykiem były frittelle di frumento – smażone, pszeniczne placuszki. 19 marca kończył okres zimowy i poprzedzał przesilenie wiosenne. Palono wtedy wielkie ogniska, wrzucano do ognia stare przedmioty, był to coroczny ryt oczyszczenia. Prawdopodobnie obie tradycje pomieszały się i w ostateczności przeniosły na 19 marca. 

Bignè di San Giuseppe FB Visit Lazio

W Rzymie, jak i całych środkowych Włoszech jemy bignè di San Giuseppe, czyli ptysie nadziewane kremem. 

Zeppole di San Giuseppe

Z Neapolu pochodzą zeppole di San Giuseppe wymyślone w 1837 roku przez znanego gastronoma Ippolita Cavalcanti. Ciasto to samo co bignè, krem ten sam, nieco inna forma (zeppola oznacza koturn) i dekoracja wiśnią. 

Dzień Ojca oficjalnie wprowadzono we Włoszech w 1968 roku. 

Oczywiście wizerunków świętego Józefa nie brak w sztuce. Mnie urzekły dwa przedstawienia w rzymskich kościołach.

Santa Maria del Popolo: Pinturicchio – Święta Rodzina ze świętym Hieronimem – Kaplica della Rovere

Pierwsze to obraz Pinturicchia w kościele Santa Maria del Popolo namalowany w 1479 roku. Przepiękna cena narodzin Jezusa – Święta Rodzina w towarzystwie świętego Hieronima, gdzieś w głębi pasterze, po prawej stronie wół i osioł. Cudo. 

Sant’Andrea della Valle: Ercole Antonio Raggi

Drugie w kościele Sant’Andrea della Valle – wspaniała marmurowa płaskorzeźba o wymiarach obrazu 2.20 x 3.50 autorstwa Ercole Antonio Raggi, artysty lombardzkiego. Wykonał ją w 1675 roku. Po lewej Matka Boska z Dzieciątkiem i świętym Janem Chrzcicielem. Po prawej Anioł ukazuje się Józefowi we śnie i nakazuje ucieczkę do Egiptu. Jeszcze wyżej Bóg Ojciec z gołębicą symbolizującą Ducha Świętego podtrzymywany przez anioły spogląda z góry na tę scenę. 

A jeśli kiedyś zawitacie do Perugii, wstąpcie do miejscowej katedry. Tam, w oddzielnej kaplicy jest przechowywany pierścień ślubny Maryi, wystawiany na widok publiczny 29 i 30 lipca oraz 12 września. Podobno Maryja podarowała go przed śmiercią św. Janowi. W Jerozolimie zakupił go złotnik z Chiusi. W 1473 roku niemiecki zakonnik Winter da Mangoza wykradł go i podarował arcybiskupowi Perugii. 

Perugia Katedra – Sant’Anello
Perugia Katedra – Sant’Anello
Perugia Katedra – Sant’Anello

Na głównym zdjęciu artykułu Ołtarz Świętego Józefa w Bazylice Świętego Piotra, w lewym transepcie.

Trzy szopki najbliższe sercu rzymian

Szopka bożonarodzeniowa to włoska specjalność. Znajdziecie ją w prawie każdym rzymskim domu. Rzym ma ponad 900 kościołów, a jeszcze więcej szopek bożonarodzeniowych, nieodłącznym elemencie włoskiej tradycji. Są różne: i te neapolitańskie z najsłynniejszą w kościele San Cosma e Damiano przy Via dei Fori Imperiali po najskromniejsze. Jeśli jednak zapytacie rzymian, które szopki są najbliższe ich sercu, bez trudu wskażą trzy najbardziej charakterystyczne i od pokoleń odwiedzane rodzinnie.

  1. Szopka w przepięknym kościele Santa Maria in Ara Coeli (Matki Boskiej Niebiańskiego Ołtarza) na Wzgórzu Kapitolińskim – od wieków ukochana szopka mieszkańców Wiecznego Miasta. Ukochana, bo przechowuje cudowną figurkę Santo Bambino – Dzieciątka Jezus – darzoną szczególnym kultem we włoskiej stolicy (pisałam o niej tutaj).
Szopka w Bazylice Ara Coeli
Er pupo dell’Ara Coeli – (pupo to w dialekcie rzymskim dziecko) – w noc wigilijną jest przenoszone z kaplicy do żłóbka i pozostaje tam do 6 stycznia – Epifanii. Dawniej tego dnia odbywała się uroczysta procesja ulicami Rzymu, podczas której Santo Bambino błogosławiło miastu. Dziś wciąż udziela się błogosławieństwa figurką ze szczytu schodów kościoła. 
 
Trybuna dla dzieci – Ara Coeli
 
Dzieci uwielbiają to miejsce. Do dziś przetrwał piękny bożonarodzeniowy zwyczaj, kiedy to milusińscy zgromadzeni  przy żłobku, czytają wiersze, śpiewają i modlą się do Dzieciątka. A najodważniejsi wygłaszają nawet kazania, napisane wcześniej specjalnie dla nich przez ojców franciszkanów.
 
 
26 grudnia, w uroczystość św. Szczepana o 11.00 odbywa się świąteczny koncert.
 
 

2. Szopka – presepe dei netturbini przy Via dei Cavalleggeri, 5  – w siedzibie Ama, na tyłach Watykanu – ukochana szopka Jana Pawła II i najbardziej oryginalna rzymska szopka. Szopka, którą musicie zobaczyć (można ją zwiedzać przez cały rok).

Zobaczycie, że wyczaruję szopkę, którą będzie oglądał sam papież – tak ponad 40-lat temu marzył sobie Giovanni Ianni – dziś już emerytowany pracownik przedsiębiorstwa oczyszczania miasta (netturbini – to ci, którzy sprzątają rzymskie ulice). Koledzy oczywiście podśmiewywali się, ale Giovanni dopiął swego. Pracował po godzinach z garstką takich samych pasjonatów.

I wyczarował Palestynę sprzed 2000 tysięcy lat. Tak wyglądała w czasach narodzin Jezusa. Wszystko wykute samodzielnie, w rzymskim tufie i odtworzone z niebywałą dbałością o detale.

Jest ponad 100 domów, akwedukty, strumyki, ścieżki, kobiety rozwieszające pranie, życie toczy się na ulicach i w miejscowych warsztatach.

A gdzieś na uboczu, w ubogiej stajence podczas rozgwieżdżonej nocy rodzi się Jezus.

Stajenka, w której narodził się Jezus

Kocham Biblię, czytałem ją wiele razy, to mądra księga – mówił Giovanni. Bardzo pomogła mi w kreowaniu szopki. Odczuwałem wielką radość tworząc scenerię Narodzenia Pańskiego.

Rody biblijne

Nie chciałem pieniędzy od ludzi odwiedzających to miejsce. Prosiłem ich o modlitwę o pokój i … kamienie z ich miejsca zamieszkania, jeśli tu powrócą bądź przyjadą ich przyjaciele. I tak wieść o tym miejscu szerzyła się po świecie, a efekt – ponad 2 tysiące kamieni z całego świata wmurowanych w grotę.

Kamienie z całego świata

Niebywałe, z każdego kontynentu, z pustyni, z Ziemi Świętej, nie brakuje również kamieni z Polski.

Drzwiczki żłóbka są wykonane z drzewa oliwnego z Betlejem.  

Powyżej stajenki – Rocca di Cascia (fragment skały z Cascia) – sanktuarium świętej Rity.

Rocca di Cascia

Szopka powstała w 1972 roku. Byłem wzruszony, kiedy papież Paweł VI odwiedził moją szopkę w 1974 roku, że ja prosty netturbino dostąpiłem zaszczytu spotkania papieża.

Szopka – netturbini – noc nad grotą – zejście Anioła

A potem były 24 spotkania z Janem Pawlem II. Papież Wojtyła zakochał się w tej szopce. Cudo, cudo – mówił. Odwiedzał nas co rok, znał każdy detal, pytał się, co nowego dorzuciliśmy. Benedykt XVI również nas odwiedził. I prezydent Giorgio Napolitano. I Matka Teresa z Kalkuty. Przychodzą do nas oficjalne delegacje odwiedzające Watykan.

Wizyty Jana Pawła II

Salę zdobią piękne malowidła:

Madonna della Strada – (Madonna Drogi) – patronka rzymskich netturbini (oryginalny obraz w kościele il Gesù).

Madonna della Strada – netturbini romani

Jan Paweł II w towarzystwie dzieci z pięciu kontynentów.

Jan Paweł II i dzieci z pięciu kontynentów

W okresie bożonarodzeniowym kolejki do szopki są ogromne, nawet do 1,5 – 2 godzin oczekiwania.

Szopka jest otwarta przez cały rok.

Via dei Cavalleggeri, 5 – siedziba Ama, wejście mieści się w podwórzu (dwa kroki od kolumnady Placu św. Piotra, za lewą kolumnadą. stojąc twarzą do bazyliki).

15 grudnia – 30 stycznia codziennie od 8.00 do 20.00

1 luty – 14 grudnia w dni powszednie 9.00 – 19.00, w dni świąteczne 8.00 – 11.30.

Wstęp wolny

3. Szopka w atrium kościoła Sant’Eustachio in Campo Marzo

Szopka w Sant’Eustachio

U świętego Eustachego wokół narodzin Jezusa toczy się normalne, codzienne życie – średniowiecznego Rzymu

Szopka w Sant'Eustachio
Szopka w Sant’Eustachio

Odtworzono jego kamienice, warsztaty, kolumny rzymskie, na placu krzątają się kupcy i rzemieślnicy, w głębi – kramiki i karuzela –  bo na tym placu aż do 1870 roku obchodzono Befanę. Są profesorowie i studenci z pobliskiego uniwersytetu La Sapienza.

A pod łukiem przechadza się papież Franciszek.

Szopka w Sant’Eustachio

P. S. – Szopka w atrium Sant’Eustachio przygotowana na Jubileusz Miłosierdzia jest wyjątkowa i poruszająca. Możecie o niej poczytać tutaj.

Szopka 2015 w Sant’Eustachio

Kawałek Betlejem w Rzymie – Santa Maria Maggiore

5 deszczułek z drzewa klonowego rodem z Palestyny. Zamknięte w srebrno – kryształowej urnie z figurką Dzieciątka od VII wieku są metą pielgrzymów z całego świata. To Relikwie Żłóbka Pańskiego, znane jako Sacra Culla (Święta Kołyska), przechowywane w miejscu od zawsze związanym z tradycją Bożego Narodzenia. To tu papieże celebrowali pierwsze uroczyste Pasterki i tu papież Sykstus III w 432 roku (a więc na długo przed świętym Franciszkiem) zbudował pierwszą Grotę Narodzin identyczną jak ta betlejemska, a sam kościół otrzymał wezwanie Santa Maria ad Praesepem (Matki Bożej przy Szopce). Mowa o papieskiej  Bazylice Santa Maria Maggiore (Matki Boskiej Większej) na Eskwilinie, najważniejszym rzymskim kościele poświęconym Maryi.

Continued