• Kopuła Bazyliki św. Piotra

O pewnej operze, która poślubiła szopkę – Watykan 2014

Kiedy w 1908 roku Emanuele Fontanini zakładał swoją firmę, nawet mu się nie śniło, że któregoś dnia figurki z jego pracowni ozdobią szopkę watykańską, wszak to szczyt marzeń każdego artysty w tej bardzo włoskiej branży. A to właśnie pracownia Fontanini z Chifenti w powiecie Lukka wyposażyła ”operową szopkę” 2014 na Placu św. Piotra. ”Nie ukrywamy, że to dla nas doskonała promocja, ale przede wszystkim cieszymy się ze spotkania z papieżem Franciszka, którego podziwiamy, to dla nas wielka radość i zaszczyt – powiedział mediom Marco Fontanini, przedstawiciel rodziny (prace firmy Fontanini można obejrzeć na http://www.fontanini.pl/, mają również stronę w języku polskim).

 

Szopka Watykan 2014

 

Nie lada wyzwanie stanęło także przed Francesco Canessą, scenografem areny werońskiej (Fundacja Opery Werońskiej i Diecezja Werońska są fundatorami tej szopki). Musiał on bowiem zharmonizować scenę Narodzin Pańskich z wiejską dekoracją ‘Eliksiru miłości’ Gateano Donizettiego, połączyć sacrum i profanum. A ponieważ scena operowa rządzi się swoimi prawami, Canessa dopracował nie tylko detale sceny głównej, ale również tło. I tak za łukiem widać wiejski wóz, a tyły dekoracji sprytnie zostały zamknięte kopią malowidła przedstawiającego muzykujące anioły (‘Angeli musicanti’ Giovanni Battista Gaulii, zwany il Baciccia/Baciccio, oryginał znajduje się w Muzeach Watykańskich). 

 

 

Co z tego wyszło? Małżeństwo doskonałe moim zdaniem.

 

14 figurek z terakoty naturalnej wielkości, najwyższej jakości, malowane ręcznie, precyzyjnie, detal po detalu. 8 owieczek i 4 baranki też naturalnej wielkości. Po bokach drzewka oliwne z okolic Viterbo. A na scenie dwa pałace: wyższy – 7, 5 m i drugi 6,5 m wysokości, pod którego tarasem umieszczono Świętą Rodzinę. Trzeba przyznać, że całość robi wrażenie, zwłaszcza wieczorem, dzięki genialnemu oświetleniu.

Północ i południe Włoch spotkały się tym razem na Placu św. Piotra, bo choinka  przybyła z Kalabrii: 25, 5 metrowy biały świerk, prawie 70-letni, osobliwy, bo z dwoma pniami, które wyglądają na bliźniacze. Warto dodać, że we włoskich kościołach nie spotkamy choinek. Są za to szopki, niektóre z nich to prawdziwe arcydzieła sztuki. Watykan też nie miał wcześniej takiej scenerii. To Jan Paweł II po raz pierwszy w 1982 roku zainaugurował szopkę i choinkę na Placu św. Piotra. Pierwsza choinka przyjechała z okolicznych lasów, potem co roku regiony lub kraje obdarowywały papieża drzewkiem, wśród nich byli także nasi górale z Zakopanego w 1997 roku. Od kilku lat drzewka nie wyrzuca się, lecz przerabia na pamiątki, a dochód z ich sprzedaży idzie na cele dobroczynne.

 

 

Sam proces wyboru fundatorów szopki i choinki jest dość długi, a już wkrótce Watykan ogłosi, kto je przygotuje na Boże Narodzenie 2015 🙂 Ale póki co dekoracje bożonarodzeniowe 2014 można podziwiać jeszcze do 2 lutego. Wieczorami także nowe oświetlenie kopuły i fasady Bazyliki św. Piotra.

 


 

 

 

 

  • Via del Corso - Rome - Christmas 2014
  • Via del Corso - Rome
  • Via del Corso - Rome
  • Via del Corso - Rome
  • Fendi Rome
  • Fendi Rome
  • Via dei Condotti Rome
  • Via dei Condotti Rome
  • Via Frattina Rome

Spacer pod międzynarodowym niebem – Via del Corso – Christmas 2014

Nie szata zdobi człowieka, ale miasto już tak i to jak. Kiedy w 2011 agencja ”Laura Rossi International” zaprezentowała swój pierwszy projekt oświetlenia Via del Corso i Rzymu w okresie świąteczno-noworocznym, z pewnością nie spodziewała się aż takiego sukcesu. Główną ulicę włoskiej stolicy: od Piazza Venezia do Piazza del Popolo, blisko 1,6 km długości rozświetliła ogromna, trójkolorowa flaga Włoch z okazji 150-lecia zjednoczenia kraju. I od razu podbiła serca rzymian i turystów, a projekt ”Roma si mette in luce” na trwałe wpisał się do kalendarza imprez miejskich. W 2013 roku była przepiękna tęcza pokoju i drzewko zadedykowane zmarłemu Nelsonowi Mandeli, choć konserwatyści szybko ochrzcili ją tęczą gejów. Rok 2014 należy do Expo.

 

Via del Corso - Rome - Christmas 2014
Via del Corso – Rome – Christmas 2014

 

Tegoroczna edycja przyćmiła pozostałe. Było kolorowo i międzynarodowo: wszak okazja wyjątkowa: od 1 maja do 31 października Mediolan gości Expo 2015. W hołdzie Expo Via del Corso pokryła się 144 flagami państw uczestniczących w nim oraz flagą Unii Europejskiej. Kolorowe flagi 2,5 m x 2, wszystkie wykonane we Włoszech i przy użyciu technologii led gwarantowały spacer pod iście ”międzynarodowym niebem”.

 

Najbardziej luksusowa ulica stolicy – Via dei Condotti – tym razem została ozdobiona wysublimowanymi wisiorkami jubilerskiej firmy Bulgari, która również sponsoruje projekt odnowy Schodów Hiszpańskich. Odrestaurowała już słynną fontannę ”La Barcaccia”, a pod koniec lutego ma ruszyć remont samych schodów.

 

I patrząc na świąteczne dekoracje centrum, eleganckie, bez zbędnego przepychu nie mam wątpliwości, że Włochy są wciąż kolebką artystów 🙂

 

 

 

Via del Babuino – ogromne, przezroczyste kwiaty orchidei

 

Via del Babuino

 

 Via del Corso – Dom Mody Fendi – ekstrawagancka choinka i Mikołaje

 

 Via Frattina – z zawieszonymi miniaturowymi choinkami

 

Via Frattina Rome

 

Więcej świątecznych dekoracji Via del Corso z poprzednich lat możecie obejrzeć tutaj.

 

Via del Corso Rome Christmas 2013

 

 

 

 

 

 

 

 

Jak obchodzi się rzymski Nowy Rok

Janus (Giano), bóg początku i końca, patron bram i przejść ulicznych. To on wprowadzał starożytnych rzymian w Nowy Rok i patronował magicznemu przejściu ze starego w nowe. Bóg o dwóch twarzach: starca i młodzieńca. Twarz z tyłu, starcza, spoglądała na rok właśnie skończony, twarz z przodu, ta młodzieńcza na rok, który miał dopiero nadejść.  I to właśnie jemu Juliusz Cezar oficjalnie dedykował pierwszy dzień i miesiąc roku, choć kult Janusa szerzył się już od czasów drugiego króla rzymskiego, następcy legendarnego Romulusa, Numy Pompiliusza (VIII-VII w. p.n.e.), a ślady kultu Janusa zachowały się w brzmieniu nazwy tego miesiąca w różnych językach (łacina – Ianuarius, angielski: January, francuski: janvier czy włoski: gennaio). 

Janus – Vatican Museums – foto Wikipedia

No właśnie, gdyby nie Juliusz Cezar i jego reforma kalendarza w 46 r. p.n.e., nie byłoby obchodów Nowego Roku 1 stycznia. Wcześniej bowiem rzymianie świętowali go 1 marca,  w dniu wyboru dwóch konsulów, którzy w uroczystej procesji podążali do świątyni Jowisza na Kapitolu, aby tam złożyć mu ofiarę z białych byków.

Juliusz Cezar przed swoim forum

Wielki Juliusz podzielił rok na 365.25 dni, wprowadził też rok przestępny co 4 lata i zmienił długość dni 12 miesięcy (praktycznie pozostała ona niezmieniona do dziś). Kalendarz obowiązywał od 45 r. p.n.e. Co prawda sam Juliusz Cezar nie nacieszył się zbyt długo “swoim dzieckiem”, bo dwa lata później go zasztyletowano, ale kalendarz juliański przetrwał oficjalnie aż do 1582 roku, kiedy to papież Grzegorz XIII zastąpił go gregoriańskim. Tak naprawdę różnica była subtelna i dotyczyła innego naliczania lat przestępnych. W czasach Juliusza Cezara za rok przestępny uważano ten, który dzielił się i przez 4, i przez 100. Dwaj astrolodzy zatrudnieni przez papieża Grzegorza XIII: Luigi Lilio i Christopher Clavius po pierwsze ucięli 10 dni, o które wydłużył się rok od czasów juliańskich, a więc po 4 X 1582, nastąpił od razu 15 październik, a rokiem przestępnym mógł być tylko ten podzielny przez cztery. W ten sposób zsynchronizowali rok kalendarzowy z porami roku, co ułatwiło Kościołowi również planowanie ruchomych dotąd świąt religijnych. Kalendarz juliański spóźniał się o jeden dzień raz na 128 lat, kalendarz gregoriański zniwelował te różnicę i tym razem spóźnia się on o jeden dzień, ale raz na 3323 lata. 

Grzegorz XIII – Bazylika Ara Coeli

Kalendarz gregoriański od razu przyjęły kraje katolickie takie jak: Hiszpania, Portugalia, Polska i księstwa włoskie. Ostatnim krajem na świecie, który przyjął tenże kalendarz była Turcja w 1927 roku, wcześniej posługująca się kalendarzem muzułmańskim. Jednak kalendarz juliański nadal jest podstawą roku liturgicznego w Kościele Prawosławnym.

Starożytni rzymianie zapraszali znajomych pierwszego dnia roku na obiad, wymieniano prezenty, czyli białe dzbany wypełnione miodem, daktylami, figami i przyozdobione gałązkami wawrzynu (zwanymi także strenne: od bogini Sabinów Strenii, zerwane w świętym lesie jej poświęconym), więc miały one zapewnić szczęście i powodzenie w nadchodzącym roku.

Współcześni rzymianie tak jak większość Włochów żegnają odchodzący rok przy stole. Kolacje sylwestrowe z rodziną, przyjaciółmi, w domu lub w restauracji to najpopularniejszy sposób spędzania nocy sylwestrowej  (choć nie brakuje imprez pod gołym niebem: koncert w Circo Massimo czy pokaz sztucznych ogni nad Koloseum). Obowiązkowo z soczewicą (w połączeniu z tłustym wieprzowym cotechio czy zampone), co ma zapewnić powodzenie finansowe, w czerwonej bieliźnie (aby mieć powodzenie w miłości) i z kieliszkiem prosecco lub wina musującego. Bardziej zabobonni dawniej wyrzucali z domu przez okna wszystkie stare rzeczy, aby symbolicznie zamknąć rok i usunąć cale nagromadzone w nim zło, na szczęście ten zwyczaj odszedł już w niepamięć, bo pociągnął za sobą wiele zniszczonych aut, a i niejednemu przechodniowi spadło czasem na głowę co nieco.

A po nocnych balach i biesiadach czas na kąpiel, ale nie tę pod cieplutkim prysznicem. Mister Ok jest znany każdemu rzymianinowi. To Maurizio Palmulli, ratownik z nadmorskiego Castel Fusano, który co roku pierwszego stycznia, punktualnie w południe, kiedy strzela działo na Wzgórzu Janiculum, a papież udziela błogosławieństwa Urbi et Orbi w pobliskim Watykanie, skacze z 18 metrów z Mostu Cavour prosto do wód Tybru. Pomimo tegorocznego mrozu już po raz 27 powitał Nowy Rok swoim słynnym lotem anioła.

 

Życzymy Wszystkim udanego roku. Niech doda Wam skrzydeł!

Buon Anno!

Kawałek Betlejem w Rzymie – Santa Maria Maggiore

5 deszczułek z drzewa klonowego rodem z Palestyny. Zamknięte w srebrno – kryształowej urnie z figurką Dzieciątka od VII wieku są metą pielgrzymów z całego świata. To Relikwie Żłóbka Pańskiego, znane jako Sacra Culla (Święta Kołyska), przechowywane w miejscu od zawsze związanym z tradycją Bożego Narodzenia. To tu papieże celebrowali pierwsze uroczyste Pasterki i tu papież Sykstus III w 432 roku (a więc na długo przed świętym Franciszkiem) zbudował pierwszą Grotę Narodzin identyczną jak ta betlejemska, a sam kościół otrzymał wezwanie Santa Maria ad Praesepem (Matki Bożej przy Szopce). Mowa o papieskiej  Bazylice Santa Maria Maggiore (Matki Boskiej Większej) na Eskwilinie, najważniejszym rzymskim kościele poświęconym Maryi.

Continued