Castagnole i frappe – karnawałowe przysmaki

posted in: Rzymskie tradycje | 0

Kto z Was przebywa w Rzymie w okresie karnawału, powinien skosztować miejscowych słodkości. Specjalnością Lacjum są castagnole, czyli małe, smażone kulki kształtem przypominające kasztany, stąd nazwa. Mogą być nadziewane ricottą, nutellą, kremem budyniowym, pistacjowym, limoncello czy nasączone czerwonym likierem alchermes. 

W piekarniach i cukierniach w całych Włoszech znajdziecie również frappe – odpowiednik naszych faworek – tradycyjne, czyli smażone oraz w wersji dietetycznej – pieczone – al forno – posypane cukrem pudrem bądź oblane czekoladą. Są to przysmaki, które łatwo przygotować w domu, ale większości nie chce się tego robić, stąd zawrotne ceny w piekarniach czy cukierniach, od €18.00 do €23.00 za kilogram.

Najlepsze frappe (ale także wiele innych znakomitych ciasteczek) w Rzymie znajdziecie niedaleko Koloseum – w Biscottificio Cipriani przy Via Carlo Botta 21/23. Istnieje od 1906 roku i prowadzi je już czwarte pokolenie. Niebo w gębie, bez konserwantów, smaki z dzieciństwa, może niektórzy z Was jeszcze je pamiętają. Wystarczy jedna sztuka, aby się nasycić.

Tuż przed Dniem Ojca obchodzonym we Włoszech 19 marca, na świętego Józefa pojawiają się bignè i zeppole di San Giuseppe.

O rzymskim karnawale pisałam w artykule Karnawał rzymski dawniej i Królewski karnawał – Rzym 2015. Zapraszam do lektury. 

Szopka w Sant’Eustachio 2018

Szopkę w Bazylice Sant’Eustachio odwiedzam co roku. Jest jedną z ulubionych szopek rzymian i moją również. Można w niej odnalezć ducha dzielnicy, scenografia wiernie odtwarza plac, przy którym znajduje się bazylika. I wreszcie wspaniały Don Pietro, ktory od lat organizuje codzienne obiady wewnątrz kościoła dla najbardziej potrzebujących. Jeśli możecie, wrzućcie chociaż euro, bo te pieniądze są dobrze wydawane. To mniej niż kawa w pobliskiej słynnej kawiarni.

Jutro w bazylice o 19.00 odbędzie sie koncert w święto Epifanii.

Szopka w Sant’Eustachio 2018
Swieta Rodzina

Szopka w Sant’Eustachio 2018

Karuzela, karuzela … na Piazza Navona

Karuzela na Piazza Navona w okresie bożonarodzeniowym promienieje tysiącami dziecięcych uśmiechów rozlegających się z kolorowych koników. I nic dziwnego, bo tę zabytkową karuzelę znają pokolenia. Bez niej nie ma świąt w Rzymie. I smutno to powiedzieć, ale dziś jest jedynym pozytywnym wspomnieniem dawnych jarmarków na tymże placu.

Zabytkowy konik

Karuzela powstała w Niemczech w 1896 roku. Ma w sobie dyskretną elegancję, a wielu patrząc na pomykające w rytm muzyki koniki z nostalgią wspomina dzieciństwo. Na konika chce wsiąść każde dziecko od tych najmłodszych po wyrośnięte nastolatki.

Jeden kurs kosztuje 2 euro, pięć przejazdów 10 euro. Przejazd trwa mniej więcej dwie i pół minuty. Dorośli towarzyszący dzieciom jadą gratis.

Pamiątkowy bilet
Karuzela z konikami na Piazza Navona

Karuzela będzie na Piazza Navona do Befany, czyli 6 stycznia.

Mister Ok is doing well – noworoczna rzymska tradycja

posted in: Rzymskie tradycje | 0

Kiedy 1 stycznia w samo południe papież udziela błogosławieństwa Urbi et Orbi, z Mostu Cavour skacze z 18 metrów do zimnych wód Tybru anioł znany wszystkim rzymianom.

Robię konkurencję papieżowi – śmieje się sympatyczny Maurizio Palmulli, ratownik z nadmorskiego Castel Fusano, który co roku pierwszego stycznia od 1989 roku, punktualnie w południe wykonuje swój lot anioła. W tym roku to już 31 raz. – Ten lot dedykuję mojemu 32-letniemu niepełnosprawnemu synowi, który dwa dni temu miał operację – powiedział Maurizio. A rzymianom życzę pogodnego 2019 roku – dodał. 

Maurizio ma 66 lat, wysportowane ciało, pięcioro dzieci i pięcioro wnucząt. – Dla mnie to adrenalina i pasja, rytuał tak jak noworoczny toast, a dla dzieciaków frajda widzieć dziadka w telewizji. I jest ok.

Dodajmy, że pierwszy Mister Ok – Rick De Sonay skoczył z Mostu Cavour do wód Tybru w 1946 roku w kostiumie kąpielowym i cylindrze, a Maurizio kontynuuje tę tradycję.

Foto – FB Maurizio Palmulli

Szopka pinelliana przy Schodach Hiszpańskich

W każde Boże Narodzenie od 1965 roku na Schodach Hiszpańskich gościła najbardziej rzymska szopka – szopka pinelliana (il presepe pinelliano). To prezent od Kapitolu dla mieszkańców Wiecznego Miasta. Nie było jej jedynie podczas remontu schodów w 2015 roku. Po remoncie zmieniła jednak lokalizację, przenosząc się pod palmy na Placu Hiszpańskim. 

Szopka pinelliana dawniej na Schodach Hiszpańskich

Bartolomeo Pinelli (1781-1825) to malarz i rzeźbiarz silnie związany z Rzymem, odtwarzał życie codzienne Rzymu i rzymian XIX wieku. Jego twórczość była inspiracją dla tej szopki. Oglądamy Świętą Rodzinę w scenerii Zatybrza – to jego kamienice, warsztaty rzemieślnicze, wizerunki Madonn spotykane co krok, w kącie po prawej stronie kryje się Pasquino, są także inne postaci charakterystyczne dla folkloru rzymskiego: Rugantino, Meo Patacca. Jest nawet nieodłączny dialekt rzymski (napis nad sklepikiem Dar Turco). Obserwujemy lud rzymski, straż miejską, klientów gospody – słowem cały barwny przekrój społeczeństwa rzymskiego ‘800.

Święta Rodzina

33 siedemdziesięciocentymetrowe figurki wykonane w pracowniach w Lecce, zostały odnowione w latach 1986-88. Szopką opiekuje się Opera Rzymska i stąd powszechnie jest nazywana szopką artystyczną.

Szopkę można podziwiać do 7 stycznia 2019 roku. Szkoda tylko, że władze Rzymu nie pomyślały o odpowiednim wyeksponowaniu tejże szopki. Wieczorem jest szaro, buro, ciemno i nijako. Wiele osób znajduje ją przypadkiem. Lepiej prezentowała się na Schodach Hiszpańskich.

Szopka pinelliana na Placu Hiszpańskim 2018
Szopka pinelliana 2018 – zbliżenie

19 lipca 1943 roku zbombardowano Rzym

posted in: Rzymskie tradycje | 0

19 lipca 1943 roku wojska amerykańskie zbombardowały Rzym. Pamiętamy, że rząd Mussoliniego współpracował z faszystami. Najbardziej ucierpiały dzielnice: Tiburtino, Prenestino i San Lorenzo, choć chyba to San Lorenzo poniosło największe straty. Zniszczono Bazylikę św. Wawrzyńca (w zakrystii kościoła zdjęcia pokazują ogrom zniszczeń), częściowo Cmentarz Verano przylegający do bazyliki, ucierpiał także grób rodziny Pacelli, z której wywodził się ówczesny papież Pius XII. Bomby trafiły w Instytut Zdrowia i dzisiejszą poliklinikę przy Viale Regina Elena. Zginęły 3 tysiące ludności cywilnej, co najmniej 10 tysięcy odniosło rany. 

 

Tuż po bombardowaniu papież Pius XII w towarzystwie kardynała Montini (przyszłego papieża Pawła VI) odwiedził zbombardowaną Bazylikę św. Wawrzyńca i rozdał pieniądze tym, którzy ocaleli. Kilka godzin wcześniej król Wiktor Emanuel III odwiedzający San Lorenzo został wrogo przyjęty przez mieszkańców.

 

 

Mussoliniego nie było w Rzymie podczas bombardowania. Udał się pilnie na spotkanie z Adolfem Hitlerem w Feltre niedaleko Belluno, bo właśnie wojska alianckie wylądowały na Sycylii.

 

Bombardowanie z 19 lipca 1943 roku było pierwszym, ale nie ostatnim. Do wyzwolenia Rzymu 4 czerwca 1944 roku miało miejsce jeszcze 50 takich zajść. 

 

Tymczasem kilka dni po bombardowaniu Rzymu, 24 lipca członkowie Partii Faszystowskiej przegłosowują votum nieufności dla Mussoliniego. Król także korzysta z zamieszania i następnego dnia wydaje nakaz aresztowania Mussoliniego.

 

 

 

 

 

 

Noc świętojańska w Rzymie

posted in: Rzymskie tradycje | 0

Rzymskie przysłowie mówi: ‘Quanno er giorno de San Giovanni sorge er sole, s’arza ballando’ – ‘Kiedy w dzień świętego Jana wschodzi słońce, unosi się w podskokach’.  Pewnie nie ochłonęło po nocnych szaleństwach mieszkańców oraz sił nadprzyrodzonych  :). Noc świętojańska w Polsce należała do poszukiwaczy kwiatu paproci, a w Wiecznym Mieście szalały wiedźmy, które w pobliżu Bazyliki świętego Jana na Lateranie wyznaczyły sobie miejsce na sabat, aby stąd pędzić na łowy i porywać nowe duszyczki. To było ich doroczne święto – la Festa delle Streghe di San Giovanni (strega – wiedźma).

 

Ślimaki sprzedawane na Lateranie

 

 

Rzymianie zabezpieczali domostwa przed niespodziewaną wizytą wiedźm, pozostawiając przy wejściu miotłę albo i dwie skrzyżowane słój z ziarnami soli (bo ciekawskie wiedźmy na pewno zainteresowałyby się i musiały policzyć ziarna, a to zajmowało czas do świtu) oraz czosnek, którego zapach również odstraszał. Sami ochoczo pędzili na plac przed rzymską katedrą, matką wszystkich kościołów świata. Podążali w blasku pochodni, aby nie przegapić przelotu wiedźm nad miastem, a potem były juz tylko tańce, hulanki i swawola, hektolitry wina oraz tradycyjnie jedzenie ślimaków. Zjedzenie ślimaczych rogów, symbolu niezgody ludzkiej, miało zakopać wszelkie topory wojenne między ludźmi (tak jak w starożytnym Rzymie świętowano boginię zgody Concordię). To było święto światła, radości i pojednania.

 

Szkoda, że te zwyczaje pozostały już tylko w opowieściach, choć wielu chciałoby je wskrzesić. W tym roku z taką inicjatywą wyszedł SCUP, organizując I Festiwal Piosenki Rzymskiej. Tereny wokół stacji kolejowej Tuscolana – Via della Stazione Tuscolana, 84 zamienią się wieczorem 23 czerwca w osterię (gospodę) i teatr muzyki, piosenki, lektury poezji, zabrzmią tradycyjne rzymskie przyśpiewki, a na koniec chętni zatańczą tango. 

 

70 lat temu powstała Republika Włoska

posted in: Rzymskie tradycje | 0

Republika Włoska ma już 70 lat, ale wciąż jest podzielona tak jak wynik historycznego referendum z 2 czerwca 1946 roku. Wysoka, bo 89-procentowa frekwencja, po raz pierwszy kobiety przy urnach wyborczych. Północ opowiedziała się za republiką, Południe za monarchią. Te różnice istnieją do dziś zarówno na poziomie organizacyjnym, jak i materialnym. Mentalnym już mniej, bo wyrosło młode pokolenie niczym nie różniące się od innych europejskich rówieśników. 

 

Tegoroczne obchody poprzedził spot reklamowy przygotowany przez Palazzo Chigi – siedzibę premiera Włoch, a promowany pod hasłem – Święto Wszystkich – adresowany głównie do młodego pokolenia.


 

 

W dzisiejszej porannej paradzie na Via dei Fori Imperiali po raz pierwszy uczestniczyło 400 burmistrzów z całych Włoch po to, aby podkreślić jedność kraju. Czysta polityka, bo każdy, kto choć odrobinę zna Włochy, wie, jak trudno ją znaleźć. 

 


 

 

Paradę zakończył pokaz aeronautyki wojskowej, trenowali od wczoraj na rzymskim niebie, aż głowa pękała z bólu, a i tak niektórym internautom nie spodobał się zbyt pomarańczowy kolor jednej ze strzałek zamiast krwistej czerwieni. Irlandia czy Italia? – żartowali.

 

Taras ogrodów prezydenckich

 

 

Do 19.00 można odwiedzić ogrody prezydenckie. Pamiętajcie jednak, że od ubiegłego roku możecie bez problemu zwiedzić zarówno pałac prezydencki, jak i jego ogrody. Taki prezent pozostawił i mieszkańcom kraju, i turystom prezydent Mattarella.

 

Ogrody prezydenckie

 

W ubiegłym roku panował dotkliwy upał, dziś pogoda kaprysi, ale z pewnością nie odstraszy najbardziej zainteresowanych.

 

Święto Republiki Włoskiej 2015 – upał w ogrodach prezydenckich

1 maja w Rzymie – jak wygląda rzymska majówka

posted in: Rzymskie tradycje | 2

1 maja wypada kiepsko w tym roku, bo w niedzielę, więc nie będzie dodatkowego wolnego dnia. Do rzymskich tradycji należy koncert pierwszomajowy na placu przed Bazyliką św. Jana na Lateranie. Organizują go od 1990 roku związki zawodowe. To doroczne największe darmowe wydarzenie muzyczne we Włoszech.

 

Lateran

 

 

Rusztowania są montowane już od 25 kwietnia. Koncert rozpocznie się o 15.00 i będzie transmitowany na żywo przez Rai 3  w dwóch odsłonach: od 15.00 do 18.55 i potem od 20.00 do północy. Wszystkim zainteresowanym polecam oficjalną stronę wydarzenia. Piazza di Porta San Giovanni in Laterano będzie dostępna od stacji metra Re di Roma i Mazzini. Stacja San Giovanni in Laterano zostanie zamknięta.

 

Choć to Święto Pracy, nie wszyscy będą leniuchować. Zbiega się bowiem z pierwszą niedzielą miesiąca i minister Franceschini podjął decyzję o otwarciu muzeów państwowych, część jednak z braku personelu pozostanie zamknięta. Na stronie ministerstwa kultury znajdziecie wykaz wszystkich placówek muzealnych otwartych 1 maja. Pozostają nieczynne muzea miejskie – m.in. Muzea Kapitolińskie, Ara Pacis czy Hale Trajana.

 

I wreszcie nie ma 1 maja w Lacjum bez świeżego bobu i sera owczego (pecorino) – tradycji sięgającej czasów starożytnych, kiedy tym daniem świętowano początki wiosny. Bób wiązano z kultem Flory – bogini natury. Strąki bobu symbolizowały bowiem obfitość i bogactwo, a dodatkowo, jeśli ktoś znalazł w jednym strąku 7 nasion, mógł poczuć się wybrańcem losu.

 

Bób i ser owczy – foto Sagre nei Borghi

 

 

Danie może niezbyt lekkostrawne, ale za to łatwe w transporcie, więc idealne na pierwszomajowy piknik na łonie natury – zwany Maggetto. Smakuje znakomicie z kieliszkiem czerwonego wina.

 

Udanej majówki!

 

 

 

 

Królewski karnawał – Rzym 2015

posted in: Rzymskie tradycje | 0

Ubiegłoroczny rzymski karnawał należał do królowej szwedzkiej Krystyny. Miasto postanowiło w ten sposób uczcić 360 rocznicę jej uroczystego wjazdu do Rzymu.

Porta Flaminia

Na wewnętrznej stronie Porta Flaminia (od strony Piazza del Popolo), którą to królowa wjechała do Wiecznego Miasta, zachował się napis upamiętniający to wydarzenie: Felice Fausto Ingresso Anno 1655 (szczęśliwy wjazd 1665), a powyżej herb papieża Aleksandra VII (góry i gwiazda), który uroczyście podejmował Krystynę w Boże Narodzenie tego samego roku.

Córka króla Gustawa Augusta, nietuzinkowa osoba, charyzmatyczna, głodna wiedzy. Na jej życzenie przyjechał do Szwecji Kartezjusz, który uczył ją filozofii i tam dokonał żywota, wykończony ostrym skandynawskim klimatem. Zrzekła się praw do tronu szwedzkiego, przeszła w Innsbrucku na katolicyzm, po czym przyjechała do Rzymu, witana z honorami.

Rzymskie lata aż do śmierci w 1689 roku okazały się najszczęśliwszym okresem jej życia. Wielka przyjaciółka Berniniego, artystyczna dusza, trwoniąca pieniądze na lewo i prawo, ale też inwestująca ogromne pieniądze w sztukę. Biseksualna, romansująca zarówno z kardynałem, jak i kobietą. Ale też jako jedyna władczyni została pochowana w koronie i z berłem w Grotach Watykańskich. 

Punktualnie o 16.00 z Piazza del Popolo wyruszyła wielka parada w kierunku Via del Corso, która przez wieki była areną karnawału rzymskiego. Odtworzono historyczny wjazd królowej Krystyny do Wiecznego Miasta.

W oczekiwaniu na rozpoczęcie parady

Ponad 150 koni zeszło ze wzgórza Pincio, przemaszerowały oddziały wojskowe, policja leśna, karabinierzy, policja państwowa i inne formacje militarne.

Karoca z królową

Orszak otworzyła karoca królewska z królową karnawału – Marią Rosarią Omaggio – aktorką znaną Polakom z roli Oriany Fallaci w filmie ‘Wałęsa’.

Królowa karnawału rozpoczyna paradę.


Nie mogło zabraknąć papieża – Aleksandra VII.


Licznie zaprezentowała się grupa – Gruppo Storico Romano – znana z inscenizacji m.in. id marcowych czy urodzin Rzymu.


Koniec parady – jeszcze raz królowa.


A po zakończonej paradzie chwila wytchnienia w oczekiwaniu na pokaz sztucznych ogni.

Gruppo Storico Romano

Damy pozowały do zdjęć, a chętnych nie brakowało.

Fenomenalne kolory rzymskiego nieba

Po zmroku trójkolorowe sztuczne ognie zabłysły nad wzgórzem Pinicio.